Premier Hausner nieco mniej radykalnie wypowiadał się wczoraj na temat zwiększenia deficytu budżetowego. Wskazywał na konieczność dokonywania cięć w wydatkach. Wciąż czekamy na konkrety planu. Na razie praktycznie pewne jest to, że deficyt będzie wyższy od proponowanych przez Kołodkę 33 mld złotych, nie wiadomo jednak, czy przekroczy poziom tegoroczny. Niestety wiele na to wskazuje.
Grabowski, członek Rady Polityki Pieniężnej wypowiedział się dzisiaj przeciwko pomysłowi wykorzystania pieniędzy z rezerw walutowych na spłatę zadłużenia zagranicznego. Jego zdaniem operacja ta ma przede wszystkim umożliwić dalsze zadłużanie się państwa, nie dopuszczając jednocześnie do przekroczenia progów ostrożnościowych (55% zapisanych w konstytucji). W związku z tym, zdaniem Grabowskiego, bank centralny nie zezwoli na tego typu działania. Z dotychczasowych wypowiedzi wynika jednak, że nie wszyscy członkowie RPP podzielają ten pogląd. Prezes Balcerowicz bardzo wyraźnie dał do zrozumienia, że NBP gotowy jest do rozmów na temat przeprowadzenia operacji typu brazylijskiego (dokonano wtedy wymiany części rezerw na obligacje walutowe rządu polskiego, z tym, że obligacje były dostarczane z opóźnieniem, stąd powszechnie operacje te nazwano pożyczką).
O 16.00 opublikowane zostaną informacje o zamówieniach przedsiębiorstw w USA. To najistotniejsze środowe dane makroekonomiczne. Na rynku nie ma wyraźnego trendu. Wciąż podtrzymujemy opinię, że silna korekta kończy się i w najbliższym czasie euro znowu będzie się umacniać.