Świat: Nowy tydzień rozpoczął się od masowych zakupów dolara, co szczególnie widać po notowaniach EUR/USD. Od rana wspólna europejska waluta straciła do "zielonego" ponad 80 punktów pokonując tym samym zeszłotygodniowe minima na figurze 1,1400. Jak pokazała ankieta przeprowadzona przez agencję Bloomberga wśród analityków i traderów, spośród 33 ankietowanych, aż 23 rekomenduje kupowanie dolarów lub trzymanie już otwartych długich pozycji dolarowych. Nie przejęli się oni zbytnio ostatnimi słabymi danymi z amerykańskiego rynku pracy jakie zostały podane w zeszłym tygodniu. O wiele większe znaczenie miały podane później dane dotyczące indeksu ISM w usługach, który wzrósł znacznie w czerwcu do poziomu 60,6 pkt. z 54,5 pkt. w maju. A sektor ten odpowiada za 80% amerykańskiego PKB. Zdaniem obserwatorów rynku dane te pokazują, iż są spore szanse, aby gospodarka amerykańska wkroczyła na ścieżkę dynamicznego wzrostu - spodziewają się oni, iż wzrost PKB przekroczy w ostatnich kwartałach tego roku poziom 3,5%. Notowaniom "zielonego" pomaga także początek nowego półrocza, kiedy to zazwyczaj następuje alokacja kapitałów w portfelach. Wzrost zaufania do amerykańskiej gospodarki widoczny jest także po notowaniach amerykańskich giełd, które od kilku miesięcy znajdują się w trendach wzrostowych. Na rynkach widoczna jest także alokacja kapitałów ze strefy euro - spadają notowania tamtejszych obligacji - a inwestorzy na razie nie widzą perspektyw dla europejskiej gospodarki. Opublikowane w zeszłym tygodniu dane nie były najlepsze. Kluczowe indeksy PMI (dla przemysłu i usług) utrzymały się poniżej poziomów 50 pkt., a opublikowane w piątek dane dotyczące zamówień w przemyśle spadły w maju o 2,2%. Europejski Bank Centralny nadal jest przeciwny kolejnym obniżkom stóp, tłumacząc to brakiem konkretnych działań strukturalnych ze strony europejskich rządów. Tymczasem one same zaczynają prowadzić ekspansywną politykę, która nie liczy się z ustaleniami Paktu o Stabilizacji i Rozwoju przyjętymi w Maastricht. Tym samym zasady stabilizacyjne przyjęte podczas przyjmowania wspólnej waluty stają się pomału fikcją. W efekcie inwestorzy postrzegają przyszłość Eurostrefy jako niepewną, której gospodarki pomału zmierzają drogą recesji. Sytuację mogą pogorszyć dodatkowo publikowane jutro informacje z Niemiec dotyczące stopy bezrobocia, oraz zmian produkcji przemysłowej. Słabą koniunkturę w strefie euro zaczyna odczuwać też Wielka Brytania - podane dzisiaj dane dotyczące produkcji przemysłowej w maju nieoczekiwanie pokazały jej spadek o 0,2% m/m i 2,1% r/r, największy w ujęciu rocznym od października zeszłego roku. Jest to kolejny sygnał dla Banku Anglii, aby obniżył stopy procentowe na najbliższym posiedzeniu. Jednak na razie ostatnia ankieta Reutersa pokazywała, iż szanse na to na posiedzeniu 9-10 lipca są niewielkie.
Z technicznego punktu widzenia przełamanie poziomu figury 1,14 na EUR/USD otwiera drogę na 1,1330, poziom wyznaczony z formacji podwójnego szczytu widocznej na wykresach dziennych. Siła trendu, oraz coraz powszechniejsze "granie na dolara" powodują, iż sytuacja na tym rynku prędko się nie zmieni.
Polska: Poranny wywiad Grzegorza Wójtowicza dla Gazety Wyborczej, w którym stwierdził, iż przyjęcie przez Polskę euro może się opóźnić nawet na lata 2011-2012 spowodował lekkie osłabienie złotego. Dodatkowo w porannych "Sygnałach Dnia" premier Miller powiedział, iż szczegółowe wyliczenia ministra Hausnera co do skutków wprowadzenia podatku liniowego zostaną przedstawione dopiero jutro. Natomiast nad jego rządem znów zaczynają zbierać się ciemne chmury. Okazało się, iż wiedział on dwa tygodnie przed publikacjami prasowymi o aferze starachowickiej, dodatkowo dzisiejszy tygodnik "Wprost" donosi, iż na jego biurku leżą już dokumenty podważające jedną z największych zeszłorocznych prywatyzacji - warszawskich zakładów STOEN. Tymczasem najprawdopodobniej dzisiaj zapadnie ostateczna decyzja co do sprzedaży Polskich Hut Stali - w jej wyniku przez polski rynek walutowy może przepłynąć kilkaset milionów USD. Na rynek nie wpłynęła smutna informacja o śmierci członka RPP Janusza Krzyżewskiego - inwestorzy spodziewają, iż jego następca, który musi zostać wybrany przez parlament w przeciągu 3 miesięcy, będzie zwolennikiem dalszych obniżek stóp procentowych.
Na przebieg notowań złotego duży wpływ będą miały wyniki aukcji 10-letnich obligacji Ministerstwa Finansów o wartości 1 mld zł zaplanowanej na środę. Obecnie złoty po osłabieniu na początku dnia podąża za zmianami na krossie EUR/USD - wzmacnia się wobec euro i słabnie w relacji do dolara. W przeciągu najbliższych dni złoty powinien się nieco wzmocnić.
Marek Rogalski