Wytłumaczenia można poszukiwać we wcześniejszym silnym spadku euro do dolara, który został wywołany dużymi wzrostami na giełdach w USA. Po tak silnej deprecjacji zawsze przychodzi chwila spokoju gdzie notowania ulegają konsolidacji, a inwestorzy czekają na impuls, który mógłby pomóc w dalszej ocenie sytuacji. Takim impulsem mogą być dane makro, które niestety podczas wczorajszej sesji nie były publikowane. Natomiast dzisiejszy dzień będzie obfity w informacje, a w szczególności dotyczące stóp procentowych w Wielkiej Brytani oraz Eurolandzie. Rynek oczekuje, że zarówno BoE jak i ECB pozostawią stopy procentowe na dotychczasowym poziomie. Jeśli któryś z banków miałby zdecydować się na obniżkę to raczej BoE, co mogłoby wpłynąć na wzmocnienie euro zarówno do funta jak i do dolara. Komunikat z posiedzenia Banku Angli poznamy o godzinie 13.00, natomiast ECB ogłosi komunikat 45 minut później.
Krótkoterminowa sytuacja techniczna EURUSD uległa pewnej poprawie na korzyść wspólnej waluty. Coraz częściej dochodzi do testu oporu na wysokości 1.1365, a im częściej testowany jest pewien poziom tym większe jest prawdopodobieństwo jego przełamania. Należy zwrócić baczną uwagę na ten poziom, gdyż po jego pokonaniu może dojść do wzrostu w okolice 1.1440. Zakładając wariant pesymistyczny, a więc odbicie od w/w oporu należy spodziewać się spadku w okolice 1.1310. Wybicie w dół z tej konsolidacji może wpłynąć na kolejne zniżki i nieunikniony będzie test ostatniego minimum na 1.1255.
Na krajowym rynku walutowym w dniu dzisiejszym podobnie jak wczoraj panuje senna atmosfera. Kurs USDPLN porusza się w wąskim przedziale pomiędzy 3.910 a 3.940. Z technicznego punktu widzenia bardziej prawdopodobne moim zdaniem jest odbicie od oporu na poziomie 3.940/50, a w konsekwencji czego zniżki w kierunku wsparcia na 3.800.
O godzinie 9.25 za jednego dolara płacono 3.924 złotego, a za jedno euro 4.451 złotego.
T.R.