Niepokoje zwiazane z poziomem deficytu budżetowego głównych gospodarek europejskich nie zachęcały inwestorów do kupna wspólnej waluty. Umocnienie dolara względem euro wynikało również z pojawiąjacych się sygnałów ożywienia gospodarczego. Oczekiwanie na wyniki największych spółek giełdowych USA i Eurolandu może wpływać na notowania waluty. Od początku lipca euro znajduje się w trendzie spadkowym. Testowanym aktualnie przez rynek poziomem wsparcia jest 1.1260. Wyprzedanie rynku może w tym tygodniu przyczynić się do wystąpienia silniejszej korekty. Z uwagą należy jednak obserwować walkę w pobliżu wsparcia, które w poniedziałek rano zostało już naruszone. Jego przełamanie może prowadzić do dalszych spadków.
Kurs USD/JPY w ostatnich dniach ksztaltowal się w przedziale 117.60-118.00. Poziom 117.60 stanowi ważne wsparcie. Dobre nastroje na tokijskiej gieldzie mogą przycznić się do dalszych spadków. Jeżeli w tym tygodniu nie nastąpi istotne przełamanie wsparcia, może to otworzyć drogę do umocnienia dolara.
Kurs złotego zachowuje się stabilnie, zamykajac się względem euro w szerokim przedziale 4,40-4,45. Na wykresie dziennym można dostrzec kształtującą się formację trojkata, z której istotne wybicie pokaże dalszy kierunek rynku. Również notowany w złotówkach dolar nie podlega dużym wahaniom. Występująca od maja tendencja do umocnienia amerykańskiej waluty może znaleźć potwierdzenie w tym tygodniu. Na kurs złotego będą miały wpływ notowania na światowych rynkach.
Dziś o godz. 16:00 GUS poda dane o wskaźniku cen towarów i usług konsumpcyjnych oraz zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw. O tej samej porze NBP opublikuje dane dotyczące czerwcowej podaży pieniądza M3. Nie należy oczekiwać, aby publikowane dziś informacje zaskoczyły rynek.
Krzysztof Kochan