Indeks dotarł do 1370 pkt, co oznacza wzrost w porównaniu z piątkowym zamknięciem o 1,9%. To zarazem najwyższa wartość indeksu od początku czerwca ub.r.
Obroty są dziś spore, bo już teraz przekraczają 115 mln zł, ale koncentrują się głównie na trzech spółkach: TP, BPH PBK i Netii. W sumie na nich wygenerowano połowę całych obrotów. Największe zwyżki notują Netia i Kęty, po ok. 5%. Bardzo dobrze wypadają Agora i Softbank, zyskujące po ok. 3%. O blisko 3% rośnie też Pekao, któremu do historycznego maksimum brakuje już tylko 2 zł.
W zasadzie obecnie trudno jest mówić o innych czynnikach, pozwalających ocenić rynek, jak analiza techniczna. Większość zgadza się, że ceny akcji zwłaszcza największych firm oderwały się od fundamentów. Przy tym ostatnio inwestorzy znów preferują płynność, pozwalającą na szybkie uzupełnienie portfeli akcjami. I za to zgadzają się płacić w wielu przypadkach wysokie premie. Na świecie mamy wyraźne ustabilizowanie notowań, ale to też nie wpływa od pewnego czasu na nastrój na naszej giełdzie. Dlatego trzeba się przyglądać analizie technicznej. WIG20 opór ma przy 1350, potem przy 1370 pkt. Następnie barierą będą okolice 1400 pkt. Niepokojące byłoby to, gdyby dziś po raz kolejny WIG20 nie zdołał zamknąć się ponad 1350 pkt.
Wsparcie dla WIG20 znajduje się na poziomie 1300 pkt, ale najważniejsza średnioterminowa bariera popytowa znajduje się nieco niżej. Wyznacza ją lipcowa luka hossy w okolicy 1280 pkt. Na razie jest daleka droga do jej testu. Można więc powiedzieć, że pozycja byków jest póki co niezagrożona. Inwestorzy patrzą tylko na dobre informacje, co również potwierdza dominację na rynku wzrostowej tendencji.