Reklama

ECM: Komentarz walutowy 14.07.2003 r.

W ostatnich godzinach dolar delikatnie tracił na wartości, niewykluczone iż za sprawą rosnących obaw o sytuację w Iraku. Inwestorzy oczekują teraz na jutrzejsze dane odnośnie wskaźnika ZEW w Niemczech, oraz sprzedaży detalicznej w USA. Istotne będzie także wystąpienie Alana Greenspana przed Kongresem. Natomiast złoty nadal traci pomimo nieco lepszych danych odnośnie oddanych mieszkań w czerwcu. Nad rynkiem wisi odroczona prywatyzacja grupy Lotos.

Publikacja: 14.07.2003 13:34

Świat: Otwarcie nowego tygodnia było dobre dla "zielonego" jednak po kilku godzinach zaczął on tracić na wartości. Na rynku EUR/USD udało się nawet nieznacznie pokonać minimum z zeszłego tygodnia i ustanowić nowe na poziomie 1,1245. Natomiast najniższe dzisiaj poziomy dolara w relacji do jena (117,30) ponownie zostały wykorzystane do interwencji na rynku przez Bank of Japan. Dzisiaj nie oczekuje się żadnych publikacji danych ekonomicznych, także słabnięcie dolara wynika raczej z czynników politycznych. Wczoraj opublikowana została taśma w której jeden z bojowników Al.-Quaidy ostrzegał Stany Zjednoczone przed ponownymi atakami terrorystycznymi, organizacja ta wzięła także na siebie odpowiedzialność za ostatnie zamachy na żołnierzy amerykańskich. Wczoraj także demokratyczny senator Bob Graham powiedział, iż w ostatnich latach Al.-Quaida mogła wyszkolić nawet 120 tys. terrorystów, których część nadal pozostaje na terenie USA. Tymczasem w wyniku ostatnich wydarzeń w Iraku spada społeczne poparcie dla prezydenta Busha - wg. ostatnich ankiet spadło ono poniżej 60 proc. Zdaniem niektórych obserwatorów sytuacja w Iraku zaczyna przypominać tą w Wietnamie, wzrastają także koszty utrzymania wojsk, które wynoszą ponad 4 mld USD miesięcznie. Ujemnie odbija się to na budżecie USA i może przyczynić się do zwiększenia i tak niemałego już deficytu. Niewykluczone zatem, iż to właśnie czynniki irackie spowodują zatrzymanie wzrostowego trendu dolara jaki miał miejsce w ostatnim czasie. Tym bardziej, że w przeciągu niecałego miesiąca dolar zyskał w relacji do euro ponad 600 punktów. Ruch ten mógł już zatem zdyskontować możliwe znaczne ożywienie gospodarki USA, które jednak nadal nie jest wyraźnie potwierdzane we wskaźnikach makro.

Tymczasem dzisiaj nie planowane są publikacje żadnych istotnych danych. Inwestorzy czekają na jutrzejszy odczyt niemieckiego indeksu ZEW za lipiec (prognoza wzrostu do 25 pkt. z 21.3 pkt. poprzednio) i sprzedaży detalicznej w USA za czerwiec (prognoza +0,3% m/m). Ważne będzie także zaplanowane na jutro przemówienie szefa FED, Alana Greenspana przed Kongresem, gdzie zaprezentuje on informacje na temat obecnego stanu gospodarki. Niewykluczone iż będzie chciał on utwierdzić inwestorów w optymistycznym przekonaniu co do perspektyw amerykańskiej gospodarki. O tym już jednak wiadomo...

Patrząc na rynek EUR/USD od strony technicznej widać pierwsze dywergencje wzrostowe na wskaźnikach godzinowych, nie zostały potwierdzone dzisiejsze minima. Nie wykluczone zatem, iż zanotowane dzisiaj poziomy, ewentualnie nieco niższe staną się wsparciem dla EUR/USD na dłuższy czas.

POLSKA: Nasz złoty nadal traci na wartości. Nie pomogły bardzo dobre dane opublikowane w piątek przez GUS odnośnie sektora nowych mieszkań, które pokazały kilkudziesięcioprocentowy wzrost względem poprzednich miesięcy. A sektor budowlany jest najbardziej podatny na czynniki koniunkturalne. Negatywnie wpłynęła jednak decyzja Ministerstwa Skarbu odnośnie unieważnienia prywatyzacji grupy Lotos - tym samym tegoroczny budżet nie zyska blisko 300 mln z tytułu prywatyzacji. O tym, że tak się stanie mówiło się jednak od jakiegoś czasu, także informacja ta nie powinna była mieć większego wpływu na rynek. Dzisiaj minister skarbu poinformował także, iż do prywatyzacji Polskich Hut Stali został wybrany brytyjski koncern LNM. O godz. 13:00 poinformowano o wyniku dzisiejszej aukcji bonów, wobec oferty o łącznej wartości 900 mln zł zgłoszono popyt dwukrotnie wyższy (1,862 mld), jednak nie tak wysoki jak tydzień temu. Tym samym średnia rentowność bonów 52-tygodniowych delikatnie wzrosła do poziomu 4,810 proc. wobec 4,803 proc. zanotowanych na przetargu tydzień temu. Rynek oczekuje teraz na dane odnośnie poziomu inflacji w czerwcu - prognozuje się jej wzrost do 0,7% r/r z 0,4% r/r w maju. Zostaną one opublikowane o godz. 16:00. Uważamy, iż po porannym osłabieniu złotówka powinna odrobić swoje straty w drugiej połowie sesji.

Marek Rogalski

Reklama
Reklama

Analityk walutowy

Euro Consulting & Management

www.ecm.com.pl

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama