Spadek wartości złotego to efekt zamykania pozycji przez inwestorów zagranicznych. Odchylenie od parytetu osiągnęło poziom -0.3 %. Powodów tego stanu rzeczy jest kilka. Poniedziałkowe dane o inflacji i komentarze niektórych członków Rady Polityki Pieniężnej ostudziły oczekiwania dotyczące kolejnych obniżek stóp procentowych. Ci którzy chcieli w związku z tym spekulować dochodzą do wniosku, że nie ma na co liczyć. Jeszcze poważniejszym problemem są zapowiedzi deficytu budżetowego w 2004 roku. Inwestorzy oczekiwali poważnej redukcji wydatków. Z wcześniejszych wypowiedzi premiera Hasunsera wynikało że deficyt może się zamknąć w przedziale 40-47 mld złotych, zdecydowanie bliżej jednak 40 mld złotych. Tymczasem wiceminister Wasilewska - Trenkner nie pozostawiła złudzeń mówiąc o 45-47 mld złotych. Zagraniczne banki inwestycyjne zaczynają publikować mniej pochlebne komentarze dotyczące Polski. Obawiają się one problemów z finansami publicznymi, przesuwając jednocześnie swoje prognozy dotyczące terminu wprowadzenia euro.
Dziś rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie RPP, na którym członkowie Rady będą dyskutowali głównie nad obniżeniem poziomu stóp rezerw obowiązkowych. Ostatnie wypowiedzi przedstawicieli banku centralnego wskazują na utrzymanie podstawowych stóp procentowych w lipcu na niezmienionym poziomie. Zdaniem D. Rosatiego niższe stopy procentowe korzystnie wpłynęłyby na polską gospodarkę. Wysoki poziom bezrobocia, niski wzrost gospodarczy oraz wskaźnik inflacji utrzymujący się poniżej 1,0% wskazują na ciągle zbyt wysoki poziom realnych stóp procentowych.
Podczas czwartkowej sesji na rynku europejskim kurs EUR/USD nie podlegał znaczącym wahaniom konsolidując w okolicy poziomu 1,1230. Rynek oczekuje na publikację danych makroekonomicznych z USA. Opublikowane dane o produkcji przemysłowej za maj w strefie euro (-0,9 m/m, -1,3 r/r) nie są optymistyczne.