"jeszcze nie skończył" obniżek stóp procentowych. Takie przekonywanie rynku
do kolejnych obniżek może przed sierpniowym (12) posiedzeniem pomagać
indeksom. Oczywiście pozostaje retoryczne pytanie, czy obniżki stóp byłyby w
ogóle rozpatrywane przy silnym ożywieniu gospodarczym ?
Po sesji w USA nie było żadnych niespodzianek co do wyników i nawet nie będę
ich po kolei wymieniać. Wynik bowiem neutralny zarówno dla naszego rynku,
jak i dla Europejskich indeksów NQfut.gif SPfut.gif Warto przy okazji
przypomnieć wykres Dax.gif Dzisiaj w końcu
dostaniemy jakieś dane makro. Opublikowane zostanie w USA liczba wniosków o
zasiłek dla
bezrobotnych. To będzie już 23 tydzień z rzędu, gdy przekroczona zostanie
bariera 400k. Prognoza mówi o wzroście z 412k do 415k. Po takiej serii te
dane nie mają prawa być optymistycznie interpretowane, ale wszystko poniżej
400k mimo wszystko wyraźnie pomogłoby indeksom.
Jeśli chodzi o nasz rynek, to zaczynamy przy wczorajszych
minimach/zamknięciu. Z jednej strony na żaden większy wzrost na otwarcie nie
pozwoli wczorajsza fatalna sesja i wspomnienie wyprzedaży w pierwszej
godzinie notowań indeksu, a z drugiej strony przyzwoita sesja w USA i lekko
wyprzedany rynek będą zachęcały do uruchomienia łapaczy dołków. Taka
strategia przynosiła przecież od początku czerwca świetne rezultaty.
Dylematu nie rozwieje też informacja o utrzymaniu ratingu długu TPS przez
Moody"s. Byki powiedzą, że tch trzech
sesji tego tygodnia. Trzy dni to wystarczający okres, by inwestorzy nabrali
pewności "nieuchronności" niektórych zdarzeń i zauważyli występujący
schemat. Wtedy właśnie przestaje on funkcjonować. Albo wszyscy wyrzucili
akcje już w końcówce wczorajszej sesji, albo indeks po prostu otworzy się
luką nie czekając ze spadkiem pierwszą godzinę. Na dzisiaj można uznać, że
każde odbicie na obrocie mniejszym niż 250 mln i w skali mniejszej niż 1,5%
będzie jedynie odreagowaniem po ostatnich wyprzedażach, co będzie tylko
przystankiem przed docelowym spadkiem w okolice 1305 pkt. Kontrakty.gif Indeks.gif MP