Wczorajsze słowa premiera Hausnera oraz umocnienie forinta miały pozytywny wpływ na polska walutę. W środę rano zbliżyliśmy się do poziomu 4% powyżej parytetu (dokładnie 3,95%, kurs euro spadł poniżej 4,37). Na razie poziom ten nie został przebity, jednak jest to w najbliższym czasie bardzo prawdopodobne. Po ataku na 4% doszło do nieznacznej korekty.
Ważnym czynnikiem kształtującym kurs złotego do końca tygodnia mogą być dane o rachunku obrotów bieżących. Zostaną one opublikowane w czwartek o 16.00. Jeśli poziom eksportu przekroczył w czerwcu 3,0 mld euro, polska waluta zapewne znowu się umocni.
Na rynku eurodolara przez większą część dnia panował spokój. Kurs wspólnej waluty oscylował wokół 1,1440. Dopiero wczesnym popołudniem wyraźniej przeważyła podaż i zeszliśmy poniżej 1,1420. Czekamy na publikacje beżowej księgi Fed, informacje na temat stanu amerykańskiej gospodarki i jej perspektyw na pewno będą miały wpływ na notowania. Inwestorzy mogą także zareagować na słowa sekretarza Snowa, który będzie dzisiaj przemawiał na Uniwersytecie w Minnesocie.