Reklama

BM PBK PBK: Raport poranny

Sesja na rynkach amerykańskich była stosunkowo spokojna. Główne indeksy zakończyły lekkimi spadkami, ale większość przeceny została zrealizowana w pierwszych dwóch godzinach handlu, zaś później panowała względnie stabilna atmosfera i z perspektywy całego dnia bardziej można mówić o niezdecydowaniu.

Publikacja: 31.07.2003 10:20

W dalszym ciągu swój wpływ zaznaczył fatalny odczyt wskaźnika zaufania konsumentów z wtorku, który zasiał wątpliwości jeśli chodzi o optymistyczne oczekiwania co do perspektyw gospodarki. Inwestorzy czekali zatem na kolejny raport Fed, czyli "Beżową księgę". Nie zawierał on jednak żadnych rewelacji i praktycznie nic ponad to co już było wiadome - są oznaki ożywienia w gospodarce, w tym także w przemyśle (poprawa nastąpiła w 10 z 12 okręgów), ale popyt konsumpcyjny reprezentowany przez wydatki konsumentów (postrzegany jako główny motor napędowy ożywienia w gospodarce) nadal pozostaje na niskim poziomie. Wiadomości te nie mogły więc wpłynąć na poprawę nastrojów rynku, za to informacje z niektórych spółek pogorszyły sentyment. Słabe były zwłaszcza papiery z branży technologicznej. Jedną z przyczyn takiego stanu była wypowiedź szefa Intela, który nie spodziewa się istotnych zmian tegorocznego poziomu wydatków na nowe technologie i zasugerował, że w związku z tym wyniki firm komputerowych mogą być słabsze od oczekiwań. Pociągnęło to w dół kursy spółek z tego sektora - oprócz Intela mocniej spadły też m.in. Microsoft i IBM. Z innych spółek inwestorzy aktywniej pozbywali się m.in. akcji AOL Time Warner, AT&T i AMR. Dzisiejsza sesja zapowiada się ciekawie głównie za sprawą kolejnych danych makro, które mogą zaważyć na kierunku ruchu rynku. Najważniejsze będą tygodniowa liczba wniosków o zasiłki dla bezrobotnych i wstępny PKB za II kwartał podawane o 14.30 oraz indeks aktywności gospodarczej Chicago PMI o 16.00. Można wprawdzie oczekiwać, że inwestorzy czekać będą z poważniejszymi decyzjami na pełną porcję danych (jutro sporo ważnych wskaźników), ale jeśli dzisiejsze informacje okażą się znowu gorsze od oczekiwań będzie to silny sygnał ostrzegawczy przed możliwością bardziej zdecydowanej przeceny w najbliższych dniach.

Sesja na rynkach amerykańskich nie powinna mieć większego wpływu na dzisiejsze zachowanie naszego parkietu. Wczorajsze notowania potwierdziły, że opór w przedziale ok. 1390-1420 pkt. wraz z położonym w jego obrębie psychologicznym poziomem 1400 pkt. są obecnie zbyt dużym wyzwaniem dla popytu. Patrząc na zachowanie rynku w ostatnich dniach widać oznaki wyczerpywania się potencjału byków i w najbliższym czasie trudno będzie raczej o kontynuację wzrostów. Na dzisiejszej sesji najprawdopodobniej nasz rynek również przyjmie postawę wyczekującą co powinno zaowocować w miarę spokojną atmosferą przez większość dnia. Dopiero publikacja danych z USA może sprowokować większe ruchy. Od strony technicznej stosunkowo blisko mamy pierwsze z poważniejszych wsparć w postaci luki hossy w strefie 1340-1353 pkt. Istnieje ryzyko, że podaż zachęcona zatrzymaniem zwyżki spróbuje dziś przetestować tę barierę, ale powinna ona okazać się wystarczającą zaporą dla ewentualnego osłabienia i z tego obszaru może dojść do odreagowania.

Kalendarium

czwartek, 31 lipca 2003

12:00 strefa euro - wstępne dane o inflacji w lipcu (oczekiwane 2,0%)

Reklama
Reklama

12:00 strefa euro - indeks nastrojów wśród producentów i konsumentów

14:30 USA - tygodniowa liczba wniosków o zasiłki dla bezrobotnych (oczekiwany wzrost z 386 tys. do 400 tys.)

14:30 USA - wstępne PKB za drugi kwartał (oczekiwane +1,5%)

14:30 USA - indeks kosztów zatrudnienia w drugim kwartale (oczekiwane +1%)

16:00 USA - indeks aktywności gospodarczej regionu Chicago - Chicago PMI (oczekiwane 53,8 pkt z 52,5 pkt)

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama