ŚWIAT: Wczorajsza sesja pokazała, iż nadzieje na zakończenie wzrostów na EUR/USD okazały się płonne, a coraz częściej zaczyna mówić się o tym, iż ostatnie, obserwowane w minionym tygodniu, testowanie poziomu 1,11 było techniczną formacją podwójnego dołka, z której można by spodziewać się wzrostu do okolic 1,15, o ile nie wyżej. Dolarowi wyraźnie nie pomagają dobre dane makroekonomiczne - wczoraj indeks ISM dla sektora usług wzrósł w lipcu do rekordowego poziomu 65,1 pkt. - gdyż cała uwaga inwestorów skupiona jest na rynku obligacji. Wcześniejsze sygnały możliwego odwrócenia trendu na dziennych wykresach rentowności 10 i 30 latek zostały zanegowane po tym jak na przetargu obligacji 3-letnich o wartości 24 mld USD popyt inwestorów był niewielki. Informacje te popchnęły rentowności pozostałych papierów dłużnych w górę. Coraz więcej obserwatorów obawia się czy możliwy wzrost długoterminowych stóp procentowych nie zaszkodzi amerykańskiej gospodarce, zwłaszcza mocno zadłużonemu sektorowi nieruchomości. Nie najlepsze wyniki przetargów na obligacje pokazują także, iż inwestorzy odwracają się od lokat dolarowych. Ponownie wraca sentyment do euro, gdzie stopa procentowa jest dwa razy wyższa niż w Stanach, a jeśli założymy koniec cyklu obniżek stóp przez FED to zapewne przez wiele miesięcy nie zostanie ona zmieniona. W takiej sytuacji nie mogą dziwić spekulacje, iż za ostatnimi wzrostami EUR/USD mogą stać fundusze japońskie.
Dzisiejszy dzień zostanie zdominowany przez wyniki przetargu na 5-letnie obligacje rządu USA, które zostaną podane o godz. 19:00. Oferta wynosi 18 mld USD, podobnie będzie też jutro, z tym, że dotyczyć będzie ona obligacji 10-letnich. Opublikowane dzisiaj dane z Niemiec okazały się być mieszane - z 10,2 proc. do 10,4 proc. wzrosła w lipcu stopa bezrobocia, natomiast o 2,3 proc. wzrosły majowe zamówienia w przemyśle Niemiec wobec prognoz na poziomie 0,8 proc.
Z technicznego punktu widzenia widoczne wyjście przez EUR/USD ponad poziom 1,1392 gdzie przebiegało 61,8 proc. zniesienie ostatniej fali spadków sugeruje, iż bardzo prawdopodobna jest zmiana trendu na wzrostowy. Zmiana tego scenariusza byłaby możliwa dopiero kiedy rynek zamknąłby się poniżej poziomu 1,1360. W przeciwnej sytuacji bardzo prawdopodobny staje się test poziomu 1,1451, gdzie znajduje się wiele technicznych oporów, m.in. 76,4 % zniesienia Fibonacciego.
POLSKA: Wydarzeniem dzisiejszej sesji była aukcja nowych dwuletnich obligacji o wartości 2,8 mld zł. Inwestorzy zgłosili popyt o wartości 6,967 mld zł, a średnia rentowność ukształtowała się na poziomie 4,894 proc., czyli niższym niż rentowność "starych" dwulatek na rynku wtórnym. W oczekiwaniu na przetarg złoty wzmacniał się notując o godz. 11:30 poziom -3,82 proc. odchylenia od parytetu. Po ogłoszeniu wyników przetargu złoty jednak osłabł do poziomu odchylenia -3,53 proc. Po dzisiejszym przetargu kolejnymi informacjami będą jutrzejsze dane GUSu o cenach żywności w II połowie lipca i NBP o stanie rezerw w lipcu. Wydaje się, iż w najbliższym czasie złoty może poruszać się w horyzoncie od -3,26 proc. odchylenia do -3,82 proc. odchylenia od parytetu w rytm notowań EUR/USD.
Marek Rogalski