Niewielkie transakcje wywoływały stosunkowo duże zmiany (oczywiście w obrębie wskazanego poziomu). O 14.15 za dolara płacono 3,845 zł, za euro 4,38 zł, odpowiadało to 3,45% powyżej starego parytetu.

Dzisiejszą aukcję papierów skarbowych można uznać za udaną. Co prawda rentowności okazały się wyraźnie wyższe, niż na poprzednim przetargu, ale sytuacja rynkowa zmieniła się diametralnie. Ważne jest to, że popyt wyniósł prawie 7,0 mld zł (oferowano papiery o nominale 2,8 mld złotych), a rentowności aukcyjne są niższe od rynkowych. W efekcie po ogłoszeniu wyników przetargu ceny papierów na rynku wtórnym wzrosły. Złoty nie zareagował na wyniki, można się jednak spodziewać wzrostu jego wartości w związku z rozliczeniem aukcji. Jest duża szansa na to, aby dzisiejszy przetarg powstrzymał spadek cen obligacji, jaki obserwowaliśmy w ostatnich tygodniach. Jeśli rynek rzeczywiście odbije, w ślad za papierami skarbowymi może podążyć także złoty.

Wczesnym popołudniem euro pokonało poziom wsparcia na poziomie 1,1385, co zaowocowało praktycznie skokowym dotarciem do 1,1370. I to właściwie jedyne ciekawsze wydarzenie dzisiejszych transakcji. W sumie rynek jest dość stabilny, szczególnie, gdy odniesiemy środowe zmiany do tego, co działo się na początku tygodnia.