Rzeczywiście, rynek odnotowuje spadek cen. Lecz jego dość ograniczona skala i niewielkie obroty mu towarzyszące zaskakują chyba każdego. Pojawiły się nawet nieśmiałe próby kupowania akcji. Nie wystarczyły one jednak do obrony wsparcia. Indeks WIG20 dwukrotnie próbował dziś powrócić ponad poziom 1365-66 pkt. Granica ta przebiega w połowie długiej białej świecy z 28 lipca. Zamknięcie poniżej tego wsparcia będzie sygnałem słabości kupujących tym bardziej, że wczoraj również na tym poziomie indeks rozpoczynał notowania i zdołał na jego wysokości się obronić. Dziś to się nie udaje. Jednocześnie, spadku poniżej wsparcia rynek wcale nie odczytał jako szczególne osłabienie i nie wystąpiła fala wyprzedaży.
Na dzisiejszej sesji duże obroty notuje Cersanit (prawie 5 mln zł). Po wczorajszym wzroście i utworzonej luce hossy przy sporym wolumenie, dziś walory spółki otworzyły się z luką przyspieszenia hossy, a kurs rośnie już o niemal 5%. Spółka zwiększyła w drugim kwartale o jedną czwartą przychody ze sprzedaży, a zysk netto grupy kapitałowej jest o 37% wyższy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
W tej chwili indeks porusza się w przedziale 1359-64 pkt. Ceny kontraktów prawie się nie zmieniają i utrzymują się pomiędzy 1345-47 pkt. Wygląda na to, że przekonanie, iż rozpoczniemy dziś korektę, ustąpiło niepewności i wyczekiwaniu na rozpoczęcie oraz przebieg notowań w Ameryce. Gdyby okazało się, że wczorajsze zamknięcia w Stanach były tylko pułapką bessy, również w Polsce korekta może znów zostać odsunięta w czasie. Jeśli jednak nie była to "zmyłka" i indeksy znów będą spadać, to nasz rynek czeka dalsze osłabienie i walka o obronę luki hossy z 28 lipca z dolną granicą przy 1340 pkt.
Kacper Żak
PARKIET