Tymczasem Europejski Bank Centralny podał dzisiaj, iż nie widzi potrzeby dalszych obniżek stóp procentowych. Natomiast na naszym krajowym rynku wracają obawy o kształt przyszłorocznego budżetu, co delikatnie osłabia złotego.
ŚWIAT: Po wtorkowym przetargu trzyletnich obligacji obawy przed kolejnym były duże. Z pomocą Amerykanom przyszły jednak banki centralne, co w efekcie spowodowało, iż popyt na 5-letnie obligacje rządu USA 2,5-krotnie przewyższył podaż w wysokości 18 mld USD. Pozwoliło to na wzrost cen papierów na rynku wtórnym. Przed nami jednak jeszcze jeden, przetarg, tym razem papierów o 10-letniej zapadalności. Jeżeli byłby on równie udany, czego można by się domyślać po wczorajszych wynikach pozwoliłoby to na przełamanie linii trendu wzrostowego na wykresach rentowności 10Y i 30Y, a tym samym z technicznego punktu widzenia mogłoby na jakiś czas zakończyć trwającą od kilku tygodni przecenę. Tym samym opisywane dwa dni temu formacje tzw. gwiazdy wieczornej nadal byłyby aktualne. Uspokojenie na rynku długu pozytywnie wpłynęłoby także na notowania dolara. Na razie inwestorzy czekają na informacje z amerykańskiego rynku pracy, które zostaną opublikowane o godz. 14:30. Najistotniejsze będą dane odnośnie cotygodniowej liczby nowych bezrobotnych. Rynek spodziewa się delikatnego wzrostu do poziomu 395 tys., nie można jednak zupełnie odrzucić hipotezy o powrocie wartości tego wskaźnika powyżej 400 tys. co mogłoby zostać nienajlepiej odebrane przez rynek.
A niemile zaskoczyły dzisiaj dane z Niemiec, które pokazały 0,2 proc. spadek produkcji przemysłowej w czerwcu wobec prognoz na poziomie 0,5 proc. Mimo tego Europejski Bank Centralny w opublikowanym comiesięcznym raporcie stwierdził, iż skłania się ku bardziej optymistycznym prognozom odnośnie gospodarki krajów 12-ki, sygnalizując tym samym, że obecnie nie widzi powodów do dalszych obniżek stóp procentowych. Wcześniej, bo we wczorajszym wywiadzie dla niemieckiej gazety Boersen-Zeitung główny ekonomista ECB, Otmar Issing, stwierdził, że poprawa gospodarki może być bardziej widoczna niż to wcześniej zakładano.
Z technicznego punktu widzenia zejście EUR/USD poniżej 1,1360 pokazało, iż na rynek ponownie powracają spadki, które powinny doprowadzić do ponownego przetestowania piątkowych minimów (1,11). Na wykresie godzinowym można także pokusić się o wykreślenie spadkowej formacji głowy i ramion.
POLSKA: Dobre wyniki wczorajszego przetargu nowych 2-letnich obligacji, a także dzisiejsze wyniki z aukcji dodatkowej nie wpływają na wzmocnienie się złotego. Niewykluczone, iż negatywnie na rynek oddziałują wczorajsze informacje, a raczej plotki o tym, iż rząd może mieć problemy ze "znalezieniem" 8-10 mld zł, aby "zamknąć" budżet przy przyjętym poziomie deficytu, tj. 45,5 mld zł. Dodatkowo z racji panujących upałów nie można wykluczyć większej niż zakładano inflacji. Informacje te mogą zniechęcić Radę Polityki Pieniężnej, która na posiedzeniu zaplanowanym na koniec miesiąca może zdecydować o obniżeniu stóp procentowych. Nasz rynek długu, który jest powiązany ze złotym, oczekuje także na wyniki dzisiejszego przetargu obligacji rządu USA. Dzisiaj najbardziej prawdopodobne są wahania w granicach "minus" 3,26-3,82 odchylenia od parytetu.