Natomiast na naszym rynku wakacje w pełni, co zresztą widać po mniejszych obrotach. Mimo tego złoty osłabił się dochodząc wczoraj do poziomu -3,0 proc. odchylenia od parytetu.
ŚWIAT: Amerykański Zarząd Rezerwy Federalnej wczoraj nie zaskoczył, ani decyzją odnośnie stóp procentowych, ani tak naprawdę opublikowanym po niej komentarzem. Inwestorzy doszukali się jednak w tym pozytywów i kontynuowali rozpoczęte przed południem zakupy "zielonego". Alan Greenspan powiedział, iż stopy procentowe nadal będą utrzymywane na najniższym od 40- kilku lat poziomie, co uzasadniono wciąż istniejącymi zagrożeniami deflacyjnymi. Zdaniem FEDu są one nadal większe niż ryzyko wzrostu cen. Z kolei perspektywy dla gospodarki nadal są optymistyczne i ożywienie gospodarcze jest prawdopodobne. W zasadzie zatem nie otrzymaliśmy nic nowego, a gospodarka nadal nie wkroczyła na ścieżkę trwałego wzrostu. Długoterminowe obligacje pozostały na niezmienionych poziomach, a inwestorzy kupowali akcje i dolara w oczekiwaniu na dalsze informacje potwierdzające to co mówią rządowi oficjele. Mogą być nimi dzisiejsze dane o poziomie sprzedaży detalicznej w lipcu - prognozuje się jej wzrost do 0,9 proc. z 0,5 proc. w czerwcu. Ich publikacja zaplanowana została na godz. 14:30. Wtedy poznamy też dane odnośnie poziomu zapasów w przedsiębiorstwach w czerwcu i dynamikę cen importu i eksportu w lipcu.
Z technicznego punktu widzenia spadki EUR/USD doprowadziły do zrealizowania minimalnego zasięgu wynikającego z omawianej wcześniej formacji głowy i ramion, czyli poziomu 1,1230. Rynek później zszedł jeszcze 10 punktów niżej, niemniej jednak można teraz oczekiwać pewnego odreagowania co obserwujemy w trakcie ostatnich dwóch godzin. Korekta może być jednak dosyć płytka, gdyż trend spadkowy jest dosyć stromy. Z drugiej jednak strony wskaźniki na wykresie godzinowym są już jednak dosyć wyprzedane, co mogłoby sugerować nawet wzrost do poziomu figury 1,13. W dłuższym terminie spodziewamy się niższych od obecnych poziomów.
POLSKA: Sezon wakacyjny w pełni, co widać i po braku istotnych informacji i po mniejszych niż zazwyczaj obrotach. Niemniej jednak złoty po przetestowaniu okolic -4,20 proc. odchylenia od parytetu zdołał powrócić wczoraj do poziomu -3,0 proc. Najbardziej prawdopodobne są dzisiaj wahania w granicach od -3,0 proc. do -3,82 proc. odchylenia od parytetu. Mniejsza płynność powoduje, iż w większym niż zazwyczaj stopniu na rynek mogą oddziaływać pojedyncze, większe zlecenia. Inwestorzy zwracać będą także uwagę na ruchy EUR/USD, gdyż istotne dane makroekonomiczne zostaną opublikowane dopiero jutro po południu i będą dotyczyły poziomu lipcowej inflacji. Nie wydaje się jednak aby one coś zmieniły, gdyż rynek nie spodziewa się obniżki stóp na sierpniowym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej.
Marek Rogalski