Natomiast na naszym rynku złoty delikatnie się wzmacnia po przyjęciu programu akcesyjnego przez rząd, oraz w oczekiwaniu na dzisiejsze dane o produkcji przemysłowej i inflacji produkcji sprzedanej przemysłu.
ŚWIAT: Opublikowane wczoraj opóźnione, bo pierwotnie miały zostać podane w piątek, dane o wskaźniku nastrojów konsumenckich sporządzane przez Uniwersytet Michigan przyniosły jego spadek na początku sierpnia do 90,2 pkt. z 90,9 pkt. pod koniec lipca. Uzasadniono to wciąż istniejącymi obawami odnośnie kondycji rynku pracy, niewykluczone jednak, że wpływ na to miała także pogarszająca się sytuacja w Iraku. Społeczność międzynarodowa nie jest w stanie zapanować nad tym co tak naprawdę się dzieje - po zamachach na amerykańskich żołnierzy i niszczeniu infrastruktury (rurociągi), wczoraj terroryści zdecydowali się na desperacki krok - zniszczenie siedziby ONZ, organu który najpierw sprzeciwiał się interwencji Amerykanów i Brytyjczyków, a później ją usankcjonował. Opanowanie coraz większego chaosu to jednak coraz większe koszta, zwłaszcza dla amerykańskiego budżetu - zatem zapewne znów powróci sprawa wysokiego deficytu.
Na razie jednak wskaźniki ekonomiczne pokazują jedno - USA mają o wiele większe szanse na wkroczenie na ścieżkę rozwoju gospodarczego, niż Eurostrefa (podane dzisiaj rano dane pokazały spadek francuskiego PKB w II kwartale o 0,3 proc. kw/kw). Mimo, iż rynek spodziewał się, że wskaźnik ten pozostanie na niezmienionym poziomie, nie wywołało to jednak negatywnej reakcji rynku. Może to zatem oznaczać, iż potencjał spadkowy na EUR/USD został chwilowo wyczerpany, a inwestorzy wolą wstrzymać się z zakupami w obawie przed kolejnymi zamachami w Iraku.
Z technicznego punktu widzenia na wykresie dziennym eurodolara utworzona została wczoraj świeca o kształcie młota, która może sugerować chwilowe powstrzymanie spadków. Idąc dalej tym tropem można oczekiwać wzrostów na tej parze do poziomu 1,1200, gdzie dodatkowo znajduje się połowa czarnej, spadkowej świecy z poniedziałku. Dzisiaj nie ma zbyt wielu danych makroekonomicznych, poza informacjami o bilansie handlowym z Eurostrefy o godz. 12:00, także na rynku powinna dominować analiza techniczna.
POLSKA: Informacje podawane przez agencje w poniedziałek potwierdziły się. Wczoraj rząd przyjął Przedakcesyjny Program Gospodarczy, który zakłada stopniowe redukowanie deficytu budżetowego począwszy od 2005 roku, tak aby w 2007 roku sprostać unijnym wymogom fiskalnym. Założono także dalszą obniżkę stóp procentowych, w przyszłym roku średnioroczna stopa otwartego rynku ma wynieść 3,7 proc. Natomiast po wczorajszym dniu zwiększyły się nieznacznie szanse na cięcie oprocentowania już na sierpniowym posiedzeniu RPP zaplanowanym na 26-27 sierpnia. Marszałek Sejmu Marek Borowski potwierdził, iż głosowanie nad kandydaturą i ślubowanie wybranego kandydata w Sejmie odbędzie się 26 sierpnia, zatem nie ma przeszkód, żeby wziął on udział w głosowaniu dzień później. Dodał jednak, że ostateczna decyzja o umieszczeniu tego punktu w porządku obrad Sejmu zapadnie na początku przyszłego tygodnia. Pewnikiem rynku jest Jan Czekaj rekomendowany przez SLD, który uchodzi za zdecydowanego zwolennika obniżek. Mimo ostatnich nienajlepszych informacji z Węgier poprawia się jednak sytuacja na forincie, co tym samym sprzyja złotemu. W najbliższym czasie można oczekiwać wahań złotego w przedziale od -2,5 proc. do -3,2 proc. odchylenia od parytetu z przewagą tendencji na umocnienie się naszej waluty. Niewykluczone, że pomóc w tym mogą dzisiejsze dane o produkcji przemysłowej i inflacji PPI, które mają zostać opublikowane przez GUS o goz. 16:00.Marek Rogalski