Ostatnie sesje przyniosły w efekcie nieco wyraźniejsze osłabienie. Szczególnie ważne dla rynku będą najbliższe dni. Z jednej bowiem strony niewiele miejsca dla dalszych spadków pozostawiają położone w pobliżu ważne poziomy wsparcia. Są nimi przebity wierzchołek z czerwca na wysokości 3229 pkt., z którym indeks męczył się przez prawie dwa miesiące oraz obecna linia trendu z marca biegnąca aktualnie na 3207 pkt.
Jest dość prawdopodobne, że w pobliżu tych barier popyt podejmie walkę, ale z drugiej strony do ostrożności skłania zachowanie wskaźników sugerujące słabnący potencjał zwyżki. Najszybsze z oscylatorów dały sygnały sprzedaży wychodząc ze stref wykupienia. MACD zbliża się do swej średniej, a ROC pokonał linię miesięcznego trendu zwyżkowego, co także może zapowiadać zejście w pobliże poziomu równowagi. Biorąc pod uwagę te przesłanki jest więc dość prawdopodobne, że jednak bez testu powyższych barier raczej się nie obejdzie, a jego wynik może zadecydować o kierunku w najbliższym czasie. Odbicie z tego rejonu powinno znowu zaprowadzić rynek do wewnętrznej linii wzrostów obecnie na 3382 pkt., zaś w przypadku sforsowania należy liczyć się ze spadkiem przynajmniej w rejon ok. 3060 pkt.
Xetra DAX (30.07 - 05.08.03)
Okres zakończył się spadkiem, choć jeszcze na początku DAX ustanowił kolejne maksimum i wydawało się, że byki utrzymają przewagę. Ostatnie trzy dni przyniosły jednak reakcję podaży w postaci wyraźniejszego ruchu spadkowego. Jak na razie nie niesie on wprawdzie większych zagrożeń dla dominującego trendu zwyżkowego, ale kilka sygnałów sugeruje możliwość większej korekty. Ostatnie świece uformowały na wykresie układ zbliżony do zapowiadającej spadki formacji trzech czarnych kruków. Nie raz już w ramach obecnej fali wzrostowej rynek ignorował takie przesłanki, ale obok mamy tym razem kilka innych negatywnych sygnałów stanowiących zapowiedź osłabienia.
Jednym z najważniejszych jest przebicie kilku poziomów wsparcia. Indeks sforsował bowiem szczyt z końca lipca na 3488 pkt. oraz co szczególnie ważne powrócił poniżej wierzchołka z grudnia ub.r. na wysokości 3477 pkt. Ten ostatni element rodzi obawy, że przebicie ważnego oporu było sygnałem fałszywym. Niekorzystne wrażenie robi także zamknięcie niemal dokładnie na linii trendu wzrostowego z marca, której przełamanie potwierdziłoby wyraźniejszą zmianę kierunku ruchu w najbliższym czasie. Jeśli dołożyć do tego sygnały sprzedaży na szybkich oscylatorach, czy przygotowujący się do testu średniej MACD, to nie powinno być większych wątpliwości co do słabnięcia rynku. Perspektywy w najbliższym czasie nie są więc zbyt obiecujące i jest prawdopodobne, że DAX będzie szukać wsparcia dopiero w okolicach 3250-3300 pkt.