Obie firmy zyskują po ponad 3%. Mniejsze obroty są na Pekao, czy PKN, ale i w ich przypadku skala wzrostu jest pokaźna i wynosi odpowiednio 3 i 2%. Znów bardzo dobrze wypada Orbis, zyskujący blisko 4%.
Inwestorzy nic sobie nie robią z napływających w ostatnim czasie w sporej ilości obniżek rekomendacji. Dziś ING Financial Markets opublikował zmianę zalecenia dla Pekao z kupuj do trzymaj. Jedna akcja została wyceniona na 112 zł, a jeśli zostanie obniżony w przyszłym roku CIT na 124 zł. Obecnie kurs przekracza obie te wyceny i wynosi 126 zł. Jeszcze większa dysproporcja jest widoczna w przypadku Orbisu. Wyceny szacują wartość jednej akcji na 20-22 zł, na rynku jest to 28 zł. Oczywiście te fakty nie mówią, że kursy muszą koniecznie spadać, ale wskazują na to, że w tej chwili potencjał wzrostowy zaczyna się mocno ograniczać. To tylko potwierdza, jak przydałaby się rynkowi korekta jeśli miałby dalej rosnąć. Dopóki jednak nie ma bezpośrednich powodów do pozbywania się akcji inwestorzy nie będą do tego skłonni. Na wyobraźnie mogą im działać wydarzenia z ostatnich dni - kto sprzedawał ma teraz kłopot po ile odkupić.
Jednocześnie ze względu na gigantyczne obroty, jakie notujemy w ostatnich dniach, stabilizacja notowań jest najbardziej prawdopodobnym wariantem na kolejne dni. Kto miał kupić już pewnie to zrobił i czeka na wzrost kursów. Potrzeba jednak dużych pieniędzy, by wyprowadzić je ponad ostatnie maksima. Nie jest niemożliwe, by taki kapitał się pojawił w kolejnych dniach, ale w mojej ocenie nie jest to zbyt prawdopodobne. WIG20 wsparcie ma w okolicy 1580 pkt, oporem jest ostatnie maksimum tuż poniżej 1650 pkt.
Ważnym elementem dzisiejszych notowań będzie publikacja o 14.30 danych o wydatkach i dochodach amerykańskich konsumentów za lipiec. Potem o 16.00 zostanie podany indeks nastrojów Uniwersytetu Michigan i PMI (wskaźnik aktywności gospodarczej) w regionie Chicago.