We wtorek doszło do kolejnego ataku, który tym razem był udany i okno zostało zamknięte. Do kolejnej próby odreagowania doszło tuż powyżej, ale kiedy po dwóch dniach spadków wydawało się, że niedźwiedzie na dłużej przełamią wreszcie napór popytu i dojdzie do wyraźniejszej korekty, kolejny mocny wzrost na zamknięciu rozwiał większość wątpliwości. Indeks pozostał wprawdzie poniżej maksimum ze środy na wysokości ok. 1642 pkt., ale w obecnej sytuacji atak na ten poziom wydaje się kwestią najbliższych dni.
Większość wskaźników potwierdza kierunek obecnego ruchu. Najszybsze z nich w dalszym ciągu sygnalizują wprawdzie wykupienie rynku, ale utrzymywanie się takiego stanu należy traktować jako oznakę dużej siły obecnego ruchu. Pewne obawy budzić może natomiast Stochastic, który dał sygnał sprzedaży ciągle zachowujący ważność. MACD i ROC sięgnęły najwyższych od kilku lat poziomów. Nie ma większych zagrożeń dla utrzymania obecnej fali z punktu widzenia indykatorów tygodniowych, które w większości kontynuują zdecydowane zwyżki pozostając wysoko ponad swymi poziomami sygnału.
Biorąc pod uwagę obraz rynku w ostatnim czasie można więc powiedzieć, że chociaż wysokie tempo wzrostów rodzi coraz większe obawy o wystąpienie korekty, to aktualnie jest to praktycznie jedyny z poważniejszych elementów sugerujących większą ostrożność. Zdecydowana większość przesłanek potwierdza bowiem dominującą pozycję strony popytowej i jest dość prawdopodobne, że jeszcze w perspektywie najbliższych sesji układ sił nie ulegnie poważniejszej zmianie. Można więc oczekiwać, że wkrótce czeka nas jeszcze ruch wzrostowy. Poza wspomnianym szczytem ze środy kolejnym oporem będzie poziom 1688 pkt., wyznaczony przez przebite dno z połowy stycznia br. Sforsowanie tej bariery otworzyłoby drogę dla zwyżki przynajmniej do 1785 pkt., gdzie znajdują się wierzchołki z drugiej połowy stycznia i początku lutego br. Uwzględniając, że poziom 1688 pkt. nie jest zbyt silnym ograniczeniem są spore szanse, że właśnie ostatni z powyższych oporów powinien być celem obecnego impulsu i dopiero w tych okolicach można spodziewać się aktywniejszej podaży.