Powodem znaczącej deprecjacji złotego pod koniec tygodnia była informacja o możliwości obniżenia ratingu kredytowego w przyszłym tygodniu dla Polski przez agencję S&P w związku z planami przyjęcia przyszłorocznego budżetu przez rząd w obecnym kształcie. W połowie tygodnia rząd zapowiedział przyjęcie założeń budżetowych na przyszły rok z deficytem budżetowym na poziomie 45,5 mld zł. Zapowiadane na początku lipca zmniejszenie deficytu budżetowego o 2-3 mld zł nie zostało uwzględnione i w związku z tym agencja S&P po analizie poziomu długu publicznego zapowiedziała możliwość zmian ratingu dla Polski. Reakcja rządu była natychmiastowa. Wicepremier J. Hausner zapowiedział podjęcie ostatecznych decyzji w kwestii kształtu przyszłorocznego budżetu na 26 września br. Również poinformował, iż deficyt budżetowy w 2005 r. będzie poniżej 40 mld zł. We wrześniu MF przedstawi średniookresową strategię finansową zakładającą również dojście Polski do spełnienia kryteriów z Maastricht. Według jego opinii spełnienie kryteriów może nastąpić już w 2007 roku.

Rynek z uwagą w minionym tygodniu przyglądał się wynikom przetargu na dwuletnie obligacje, które MF zaoferowało w łącznej kwocie 2,5 mld zł. Zgodnie z wcześniejszymi oczekiwaniami popyt na papiery dłużne był znaczący i osiągnął poziom około 6,5 mld zł. W czwartek odbyła się aukcja uzupełniająca, na której sprzedano dodatkowo 1 mld zł dwuletnich obligacji. Wysoki poziom zainteresowania polskimi papierami wynika z kontynuacji oczekiwań inwestorów na kolejne obniżki stóp procentowych, które mają związek z brakiem oczekiwań inflacyjnych. Dane o cenach żywności wskazują na ponowny spadek wskaźnika inflacji w sierpniu do poziomu 0,7%. Zainteresowanie papierami dłużnymi wynika także z wysokiego poziomu rentowności, który utrzymuje się na stabilnym poziomie od kilku tygodni. Wyprzedaż papierów dłużnych na początku lipca przyniosła znaczącą zwyżkę rentowności wszystkich obligacji.

Obecnie kluczową kwestią dla złotego będzie przyszłoroczny budżet, który zakłada poluzowanie polityki fiskalnej. W opinii banku centralnego sytuacja w finansach publicznych jest nadal zła a brak perspektyw jej poprawy będzie ograniczał decyzje RPP w kwestii złagodzenia polityki monetarnej. Pojawiające się wyraźne oznaki ożywienia gospodarczego będą trwałe jedynie przy założeniu przeprowadzenia przez rząd gruntownych reform budżetowych. Obecna sytuacja gospodarcza sprzyja takim decyzjom oraz stwarza możliwość zbudowania mocnych podstaw dla dalszego wzrostu gospodarczego.