Przez większość wczorajszej sesji byki utrzymywały wprawdzie lekką przewagę jednak nie wykazywały ochoty na większe wzrosty, a w miarę upływu ich zapał był coraz mniejszy. Taka słabość została z kolei wykorzystana przez niedźwiedzie, które pod koniec dnia sprowadziły rynek na minus. Zaczęliśmy zgodnie z oczekiwaniami - na plusie i z luką hossy. Początek również należał do popytu i pierwsza godzina handlu upłynęła pod znakiem kontynuacji wzrostów. Kontrakty zaatakowały ważny opór na 1607 pkt., ale gdy wydawało się, że nie będzie większych kłopotów z jego sforsowaniem tuż po otwarciu rynku kasowego kurs zaczął cofać się z poziomu 1619 pkt., który później okazał się dziennym maksimum. Rynek powoli opadał, co jednak nie przeszkodziło mu zbliżyć się do poprzedniego zamknięcia. Jego nieudane naruszenie i zwyżkowe odbicie w tym rejonie przywróciły nadzieje na korzystne zakończenie. W ostatniej godzinie nastroje znowu się jednak pogorszyły i najpierw doszło do kolejnego ataku na poziom odniesienia, a po jego przebiciu wyprzedaż przybrała na sile. Końcówka przyniosła jeszcze próbę zahamowania przeceny w postaci lekkiej stabilizacji, ale nie zmieniła ona negatywnego wrażenia jakie pozostawia wczorajsza sesja.
Czarna świeca na wykresie ma niekorzystną wymowę. Nieudany pomimo naruszenia test ważnego oporu na wysokości 1608 pkt., gdzie znajduje się 38.2% zniesienia fali spadkowej (seria grudniowa) zwiększa bowiem ryzyko, że ostatnie odbicie było tylko korekcyjnym odreagowaniem po którym może wkrótce dojść do dalszych spadków. Także nietrwałe wybicie górą z kilkudniowej konsolidacji może na najbliższych sesjach zdeprymować popyt. W pobliżu znajduje się wprawdzie dość ważne wsparcie w połowie białej świecy z wtorku na 1549 pkt., a na niektórych najszybszych wskaźnikach (Stochastic, CCI) aktualne pozostają sygnały kupna, ale nie są to wystarczające przesłanki przesądzać dalszą poprawę w najbliższych dniach. Niewykluczone bowiem, że już dzisiejsza sesja przyniesie próbę sforsowania powyższej bariery i jest duże ryzyko, że będzie to atak skuteczny. Jeśli natomiast chodzi o wskaźniki to wystarczy zwrócić uwagę na zniżkujące poniżej linii sygnału MACD, czy ROC by przekonać się o słabości rynku. Notowania powinny rozpocząć się od wspomnianego testu poziomu 1549 pkt. Można spodziewać się, że początek będzie należał do podaży, a na aktywniejszy popyt można liczyć dopiero w okolicach 1534 pkt. W tym rejonie możliwe jest w dalszej części dnia odreagowanie.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1549, 1534, 1515
Oporu - 1568, 1580, 1607