Dalsza, znacząca deprecjacja dolara nastąpiła jednak wraz z początkiem tego tygodnia. Szczególną uwagę zwraca bardzo głęboki spadek notowań USD/JPY, który minimum zanotował dziś na poziomie 111,40. Sesję europejską zaczynamy natomiast w okolicach 112,40. Wpływ na tak znaczący spadek USD/JPY miały informacje płynące ze szczytu państw G7. Uczestnicy tego szczytu wezwali bowiem do większej elastyczności przy ustalaniu kursów walutowych. Chodzi tu rzecz jasna o zaprzestanie przez Japonię stale powtarzających się interwencji mających na celu osłabienie jena. Jest to również kolejna próba wywarcia presji na Chiny, aby te pozwoliły się osłabiać swojej walucie.

Znaczące spadki USD/JPY pociągnęły za sobą zwyżkę EUR/USD, która sięgnęła dziś blisko poziomu 1,1500. Początek sesji europejskiej przyniósł pewne uspokojenie nastrojów i dolar zdołał się umocnić do poziomu EUR/USD 1,1420. Bardzo ważnym wsparciem pozostaje w tym momencie 1,1370 - piątkowy poziom zamknięcia notowań. Naszym zdaniem należy jednak liczyć się z ponownym testowaniem przez EUR/USD poziomu 1,1500.