Reklama

ECM: Komentarz walutowy 23.09.03

Dolar nie zdołał poddźwignąć się po wczorajszym sporym upadku i nadal jego notowania zarówno do euro jak i japońskiego jena oscylują na niskich poziomach. Rynek raczej nie obawia się możliwej interwencji ze strony Bank of Japan, a coraz więcej "techników" widzi zasięg spadku na USD/JPY na 100. Z drugiej jednak strony nad rynkiem eurodolara i dolarjena cały czas wisi możliwość korekty.

Publikacja: 23.09.2003 13:24

Natomiast na naszym podwórku po wczorajszym umocnieniu się złotego dzisiaj notowania przebiegają dosyć spokojnie.

ŚWIAT: Wczorajsze notowania pokazały jakie znaczenie dla rynku miały weekendowe informacje ze szczytu G-7. Spore przetasowania na wielu krossach zmusiły wielu zarządzających do weryfikacji dotychczasowych strategii. Coraz częstsze są opinie odnośnie EUR/USD na poziomie 1,20 i USD/JPY na poziomie 100. W takiej sytuacji korekty, które obserwujemy na tych krossach są dosyć płytkie. Rynek nie zareagował zbytnio na wypowiedź japońskiego ministra finansów Zembei Mizoguchi`ego, że wzmocnienie jena było zbyt szybkie, a w polityce monetarnej nie zaszły żadne zmiany. Czyżby zatem spodziewano się, że ze strony Bank of Japan nie ma już chęci na ewentualne interwencje? W każdym razie nie byłyby one dobrze postrzegane przez administrację amerykańską. Tymczasem wczoraj agencje odnotowały wypowiedzi jej dwóch przedstawicieli. Gubernator FED, Ben Bernanke, powtórzył swoje wcześniejsze opinie co do wzrostu amerykańskiej gospodarki, dodatkowo sugerując, że FED nie powinien spieszyć się z podwyższaniem stóp w sytuacji kiedy inflacja utrzymuje się na dosyć niskim poziomie. Z kolei jego kolega z Atlanty, Jack Guynn powiedział, iż "strach i obawy o stan gospodarki" już się kończą i powinna ona teraz wkroczyć na drogę silnego wzrostu. Czyli w zasadzie nie powiedziano nic nowego, o czym rynek by nie wiedział.

Dzisiejszy dzień przyniósł trochę informacji z Eurostrefy. Szef ECB, Wim Duisenberg, wypowiadając się na łamach niemieckiego dziennika biznesowego Handelsblatt, ponownie przestrzegł niektóre kraje przed nieprzestrzeganiem reguł budżetowych. Jego zdaniem skutki poluzowywania założeń Paktu mogą być niebezpieczne. Dodał jednak, że jest dobrej myśli i nie uważa, że Pakt o Stabilizacji i Rozwoju mógłby zostać zagrożony. Nienajlepsze informacje przyszły z Francji, gdzie poinformowano o największym od 6 lat procentowym spadku poziomu wydatków gospodarstw domowych. Według danych INSEE zmniejszyły się one w sierpniu o 2,7 proc. m/m i 1,7 proc. r/r. Jest to niewątpliwe spore zaskoczenie dla tych, którzy liczyli na stopniowe ożywienie w tej drugiej, po niemieckiej, gospodarce Eurostrefy.

Z technicznego punktu widzenia notowania EUR/USD na dobre utkwiły w szerokiej konsolidacji 1,1460-1,1500. Co jakiś czas widoczne są próby jej opuszczenia w którąś ze stron, co jak na razie kończy się niepowodzeniem. Wskaźniki dają mieszane sygnały, jednak tak długie utrzymywanie się rynku na obecnych poziomach i nie przetestowanie poziomów 1,1390-1,1400 jest niewątpliwie przejawem jego siły i zapewne przystankiem przed ponownym marszem w górę.

POLSKA: Po wczorajszym umocnieniu się złotego do czego przyczyniła się między innymi nieznaczna poprawa klimatu na rynku długu i oczekiwania na obniżkę stóp procentowych na zaplanowanym na koniec września posiedzeniu RPP, a także zblizający się termin oficjalnej publikacji średnioterminowej strategii finansowej, dzisiaj nasza waluta delikatnie się osłabia. Jak na razie agencje nie podały, żadnych informacji z posiedzenia rządu, które rozpoczęło się o godz. 11:00. Jedynie kilka minut przed nim wicepremier Hausner zapewnił rynki, że deficyt budżetowy jest na bezpiecznym poziomie. Z drugiej jednak strony raczej nie należy liczyć dzisiaj na jakieś rewelacje i tak naprawdę opinię o naszych finansach rynek ukształtuje sobie dopiero po publikacji planu redukcji wydatków, który ma zostać przedstawiony przez rząd 30 września. Z pozostałych informacji rynek może zwrócić uwagę na publikowane dzisiaj o godz. 16:00 dane o sierpniowej inflacji bazowej, które mogą dodać, lub odjąć parę punktów zwolennikom obniżek stóp procentowych. Dzisiaj złoty powinien poruszać się w przedziale 1,15-1,70 proc. po ujemnej stronie parytetu.

Reklama
Reklama

Marek Rogalski

Analityk walutowy

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

www.ecm.com.pl

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama