Reklama

BM BPH PBK: Komentarz przed sesją

Na rynkach amerykańskich kolejna słaba sesja. W początkowej fazie notowań główne wskaźniki pozostawały w okolicach poprzednich zamknięć, ale atmosfera była stosunkowo spokojna. Pogorszenie i realizacja zysków nastąpiły w drugiej części i były na tyle zdecydowane, że rynki kończyły dzień minimami. Po kilku dniach przerwy inwestorzy znowu otrzymali porcję danych makro, ale nie przyniosły one zdecydowanego potwierdzenia ożywienia w gospodarce.

Publikacja: 26.09.2003 10:07

Wręcz przeciwnie, rozczarowaniem okazały się informacje o zamówieniach na dobra trwałego użytku w sierpniu, które były wyraźnie gorsze od oczekiwań. Negatywnego wrażenia nie zdołały zatrzeć nieco lepsze dane o liczbie nowych bezrobotnych i z rynku nieruchomości. Dane te nie miały początkowo jednoznacznej interpretacji, ale wraz z upływem czasu zaczęły sprzyjać obawom, iż rynek jest jednak przewartościowany, co w konsekwencji przyczyniło się do osłabienia. Dodatkowym argumentem dla podaży było obniżenie poziomu wydobycia ropy przez OPEC, które zostało odebrane jako bariera na drodze ożywienia gospodarki z uwagi na wzrost kosztów. Ze spółek fatalnie prezentował się wczoraj Eastman Kodak, który zapowiedział wprawdzie zwiększenie inwestycji oraz wzrost sprzedaży w najbliższych latach, ale dla rynku najgorszą wiadomością okazało się zmniejszenie dywidendy o 70%. Dziś kolejne dane makro - o 14.30 zweryfikowany PKB za II kwartał, ale ważniejszy może okazać się publikowany o 15.45 indeks nastrojów Uniwersytetu Michigan za wrzesień, choć oczekiwania nie są wygórowane.

Słaba sesja na giełdach amerykańskich może mieć lekko negatywny wpływ na zachowanie naszego parkietu, ale niewykluczone że ograniczy się on jedynie do początkowej fazy notowań. W ostatnich dniach nasz rynek pokazuje bowiem sporą siłę względem giełd światowych, na których atmosfera staje się coraz gorsza, a wizja wyraźniejszej korekty coraz bardziej prawdopodobna. Nie wydaje się jednak by taki stan miał trwalsze podstawy, a gra pod odbicie na zachodzie niekoniecznie może okazać się skuteczna. W dalszym ciągu w najbliższym czasie koniunktura światowa wydaje się najważniejszym elementem ważącym na sytuacji na GPW, a jeśli na tamtejszych parkietach rzeczywiście dojdzie do odreagowania spadków i nas może być odwrotnie.

Od strony technicznej pozytywnym elementem wczorajszej sesji jest niewątpliwie skuteczna obrona dotychczasowego minimum indeksu na 1479 pkt. Nie należy jednak zapominać o pokonanej w poniedziałek linii trendu wzrostowego z początku lipca br., która dziś znajdzie się na wysokości ok. 1542 pkt. Nie można wprawdzie wykluczyć, że determinacja popytu pozwoli dziś na dalsze odbicie, ale biorąc pod uwagę dominujący w krótkim okresie trend spadkowy wzrost należałoby traktować jako ruch powrotny w kierunku tej bariery. Za takim wariantem przemawia też spadek obrotów w ostatnich dniach sugerujący, że podciąganie rynku jest bardziej efektem bierności podaży niż mocnego popytu. Nawet jeśli dziś byki zdołają doprowadzić indeks w okolice oporu to jest dość prawdopodobne, że w jego pobliżu dojdzie do osłabienia.

Kalendarium

piątek, 26 września 2003

Reklama
Reklama

14:30 USA - ostateczna weryfikacja PKB za drugi kwartał (oczekiwane +3,1%)

15:45 USA - weryfikacja indeksu nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan za wrzesień (oczekiwane 88,5 pkt)

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama