Reklama

TMS: Komentarz tygodniowy - rynek krajowy

W minionym tygodniu złoty odrobił część strat, a w stosunku do dolara i euro pozostawał na stabilnych poziomach. Kurs USD/PLN pozostawał w przedziale 3,91 - 3,96 a notowania EUR/PLN oscylowały na poziomach 4,48 - 4,54.

Publikacja: 29.09.2003 10:17

Słabość złotego w stosunku do dolara i euro związana jest z niepewnością inwestorów co do kształtu polityki fiskalnej naszego kraju na najbliższe lata. W połowie września złoty gwałtownie stracił na wartości po tym jak rząd odłożył debatę nad średnioterminową strategią finansów publicznych. Celem tej strategii jest spełnienie kryteriów z Maastricht, tak by Polska mogła przystąpić do strefy euro w 2008 roku. Główne punkty planu zakładają redukcję deficytu budżetowego do 2,6 proc. PKB w 2007 roku. Do tego czasu rząd planuje przejściowe zwiększenie deficytu do 45,5 mld złotych w 2004 roku. Ponadto przewidywane jest osiągnięcie przez dług publiczny krytycznego poziomu 60 proc. PKB.

Wśród analityków przeważa pogląd, że samo przedstawienie strategii nie wnosi nic nowego do polityki budżetowej państwa. Plan ten nie jest dokumentem pokazującym w szczegółowy sposób działania rządu, które muszą być zrealizowane, aby uzdrowić finanse publiczne. W strategii mamy scenariusze rozwoju, ale ani słowa na temat jak osiągnąć najbardziej pożądany scenariusz przyspieszonego wzrostu gospodarczego. Wiemy, że nie będzie dalszego wzrostu fiskalizmu (a więc wzrostu podatków), bo to, zdaniem autorów strategii, może ograniczyć przedsiębiorczość. Jedyne co można zrobić po stronie dochodowej budżetu to uszczelnić system. Konieczne są zatem zmiany po stornie wydatkowej. Jednak tu autorzy dokumentu skupiają się jedynie na określeniu obszarów działań. Nie ma szczegółów.

Zdaniem wiceministra ds. gospodarczych J. Hausnera budżet na rok 2004 nie jest budżetem marzeń, jednak należy pamiętać że wysoki deficyt związany jest z akcesją Polski do UE. Ponadto wydatki nie przeniosą się bezpośrednio na dochody gospodarstw domowych i tym samym nie zwiększą presji inflacyjnej. J. Hausner stwierdził również, że z fiskalnego punktu widzenia budżet na 2004 rok w małym stopniu obciąża podatników.

Warto również zaznaczyć, że w opinii wiceministra stopniowe umocnienie złotego byłoby dla gospodarki korzystne, ponieważ coraz mniejsze zainteresowanie polską walutą oznaczać będzie zwiększenie poziomu długu oraz rentowności polskich obligacji skarbowych. J. Hausner stwierdził również, że polityka pieniężna i gospodarcza powinna być prowadzona w taki sposób aby wartość złotego stopniowo zwiększała się.

W podobnym tonie wypowiedział się członek RPP J. Czekaj, stwierdzając że osłabienie złotego byłoby niekorzystne gdyby przełożyło się na wzrost inflacji, a sam spadek wartości naszej waluty spowodowałby wzrost nominalnej wielkości długu publicznego, który zbliża się do konstytucyjnej granicy bezpieczeństwa.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama