Wzrosty notowań EUR/USD powyżej 1,1700 zostały wywołane publikacjami danych gospodarczych ze Stanów Zjednoczonych. Okazały się one bowiem znacząco gorsze od rynkowych oczekiwań. Bardzo duży spadek zanotował bowiem indeks Chicago PMI. Obniżył się on do poziomu nie obserwowanego od blisko pół roku i wyniósł we wrześniu 51,2 pkt., podczas gdy w sierpniu ukształtował się na poziomie 58,9 pkt. Słabo wypadł też indeks obrazujący nastroje konsumentów w Stanach Zjednoczonych. Konstruowany przez instytut Conference Board wskaźnik obniżył się bowiem do 76,8 pkt.
Sporo zamieszania na rynku wywołała wczorajsza interwencja Banku Japonii mająca na celu osłabienie jena. Przyniosła ona szybki wzrost notowań USD/JPY z poziomu 110,20 do 111,80. Po pewnym uspokojeniu nastrojów USD/JPY powrócił jednak w okolice 111,10.
Z opublikowanych wczoraj danych o skali interwencji walutowych podejmowanych przez Bank Japonii wynika, że wrzesień był rekordowy pod tym względem. BOJ zakupił w tym okresie kwotę 37 mld USD. Interwencje te miały jednak najprawdopodobniej miejsce przede wszystkim w pierwszej połowie miesiąca. Przed rozpoczęciem szczytu państw G7 ich skala znacząco się zmniejszyła.