Otwarcie wypadło nieco wyżej, ale nie było widać ochoty na wyraźniejsze odbicie. Od samego początku kurs zaczął w rezultacie osuwać się w dół i po godzinie powrócił w pobliże poprzedniego zamknięcia na 1476 pkt. Stosunkowo dobry początek na kasowym dał jednak pretekst dla obrony tego wsparcia i tuż powyżej udało się zniżkę zatrzymać. Od tego czasu nastroje zaczęły się systematycznie poprawiać, w rezultacie czego rynek zaczął piąć się do góry. Byki sforsowały pierwszy z mocniejszych oporów, jaki tworzyło przebite dzień wcześniej dno zniżki na 1487 pkt. Kolejnym celem była połowa czarnej świecy z wtorku na 1502 pkt. W tym rejonie pojawiła się jednak aktywniejsza podaż i udanie broniła oporu. Na prawie trzy godziny rynek utknął w konsolidacji w przedziale 1492-1500 pkt. i niewiele dzieło się w tym czasie ciekawego. Końcówka sesji przyniosła jednak ponowne osłabienie. Bez większych problemów kurs wyszedł dołem z powyższego obszaru i podążył w kierunku porannego minimum. Nie udało się go jednak przełamać, ale lekkie odreagowanie na koniec pozwoliło na zamknięcie ponad wspomnianą barierą na 1487 pkt.

Wczorajsza sesja nie przynosi przełomu. Zahamowanie spadków nie przesądza bowiem wyraźniejszej poprawy, choć z drugiej strony warto zwrócić uwagę, że obecne zachowanie rynku przypomina sytuację jaka miała miejsce 22 i 23 września. Wtedy również nastąpił powrót do trendu spadkowego, a później podobna próba wyhamowania przeceny. Kolejne dni także przyniosły lekkie odbicie. Jeśli więc zakładać powtórzenie tej analogii prawdopodobne jest, że najbliższe dni upłyną pod znakiem odreagowania. Pierwszym oporem będzie testowana wczoraj połowa wtorkowej świecy na 1502 pkt. Niewykluczone jednak, że dziś popyt zdoła się z nim uporać, czemu sprzyjać może mocna zwyżka na rynkach amerykańskich. Znacznie silniejszej zapory dla wzrostów można jednak spodziewać się na linii poprowadzonej przez szczyty z 3 i 29 września, która znajduje się aktualnie na poziomie 1537 pkt. Tuż powyżej bo na wysokości 1545 pkt. położone jest także pierwsze ze zniesień miesięcznej fali spadkowej i niewielkie są raczej szanse by już dziś doszło do przebicia tego przedziału, a nawet zdecydowanego ataku. Niewykluczone, że właśnie w tym rejonie korekta spadków może się skończyć. Notowania powinny rozpocząć się na plusie i w pierwszej fazie sesji można oczekiwać przewagi wzrostów. Im bliżej będzie jednak wspomnianego oporu na 1537 pkt. z tym aktywniejszą podażą należy się liczyć. Niewykluczone więc, ze w dalszej części może to przynieść osłabienie, choć raczej niezbyt mocne i nie powinno ono zagrozić wzrostom.

Bieżące poziomy

Wsparcia - 1476, 1460, 1436

Oporu - 1502, 1537, 1545