Reklama

ECM: Komentarz walutowy 13.10.03

Nowy tydzień przynosi znaczne umocnienie się "zielonego", który w iście ekspresowym tempie odrabia wcześniejsze straty. Od rana w relacji do wspólnej, europejskiej waluty umocnił się on o blisko 150 punktów. Spory wpływ poza piątkowymi danymi makro miały zapewne weekendowe publikacje niemieckiej prasy, a także oczekiwanie inwestorów na wyniki zaplanowanego na ten tydzień "tournee" prezydenta Busha po krajach Azji Środkowo-Wschodniej.

Publikacja: 13.10.2003 13:54

U nas złoty delikatnie się osłabił, chociaż największy wpływ mają dzisiaj notowania eurodolara.

ŚWIAT: Wraz z nadejściem nowego tygodnia zła passa "zielonego" została przerwana - znacznie zyskał on w relacji do euro i franka szwajcarskiego, nieco mniej wobec japońskiego jena. Niewątpliwie przyczyniły się do tego dobre, piątkowe dane makroekonomiczne - deficyt handlowy USA był w sierpniu o ponad 2 mld USD mniejszy niż zakładano i wyniósł 39,23 mld USD. Jednak takie uzasadnienie wydaje się dosyć ubogie, zważywszy, że w piątek po publikacji tych danych dolar nadal tracił. Co zatem mogło przyczynić się do tak radykalnej zmiany nastawienia inwestorów? Weekendowa niemiecka prasa poinformowała, że niemiecki rząd może mieć spore problemy z tegorocznym budżetem - mówi się, że będzie on zmuszony zwiększyć poziom zadłużenia z zakładanych 18,9 mld EUR do nawet 42-43 mld EUR. Rozważane jest także zrewidowanie tegorocznych założeń wzrostu gospodarczego Niemiec z 0,75 proc. do zera, a przyszłorocznego z 2,0 proc. do 1,5 proc. Nie zaprzeczył temu minister finansów Hans Eichel. Jeżeli tak by się stało to deficyt budżetowy Niemiec może w przyszłym roku przekroczyć 4,0 proc. PKB - byłoby to już trzecie złamanie założeń Paktu o Stabilizacji i Rozwoju, co mogłoby w końcu doprowadzić do nałożenia przez Komisję Europejską wielomiliardowych kar. Wcześniej mówiono o tym, że KE jest w stanie złagodzić swoje stanowisko, jeżeli dostanie zapewnienie, że deficyt nie będzie się zwiększać. Tymczasem może być odwrotnie. Wprawdzie niemiecki rząd już zapowiada spore cięcia budżetowe, zwłaszcza w sferze wydatków socjalnych, jednak na razie sytuacja nie zmierza zbytnio we właściwym kierunku. Wszystko to może doprowadzić do destabilizacji załozeń Paktu i tym samym podważyć wiarygodność wspólnej, europejskiej waluty.

Dzisiaj w Stanach Zjednoczonych i Japonii jest święto zatem nie ma publikacji danych makroekonomicznych, a aktywność inwestorów powinna być nieco mniejsza - nie widać jednak tego bynajmniej po bardzo dużej rozpiętości cen, która dzisiaj w przypadku eurodolara wyniosła ponad 150 pkt. Poza "faktami z Niemiec" kluczowymi w tym tygodniu "newsami" dla rynku będą informacje z "tournee" prezydenta George?a Busha po krajach Azji Środkowo-Wschodniej, zwłaszcza zaplanowany 17-18 października pobyt w Tokio i spotkanie z japońskim premierem. Mimo, że oficjalnie się temu zaprzecza, rynek liczy, że dojdzie do rozmów na temat sytuacji na rynku walutowym, zwłaszcza, że "przesłanie" po spotkaniu państw grupy G-7 rynek odczytał dosyć jasno....

Poza tym ten tydzień będzie obfitować w sporo danych makro z USA, z których najważniejszymi będą: sprzedaż detaliczna w środę, produkcja przemysłowa w czwartek i nastroje konsumenckie w piątek. Poza tym nie należy zapominać o okresowym raporcie o stanie amerykańskiej gospodarki (Beżowa Księga FEDu w środę) i jutrzejszej publikacji niemieckiego wskaźnika ZEW.

Z technicznego punktu widzenia utworzenie na wykresie EUR/USD formacji podwójnego szczytu w okolicach 1,1850 sugeruje spadki w kierunku 1,1530-1,1550. Znajduje się tam kluczowe dla obecnego trendu wzrostowego wsparcie. Stosowany przez nas model fraktalny sugeruje, że obserwowana w ostatnich tygodniach fala wzrostowa zakończyła się i na rynek powinny powrócić silne spadki. Pokazują to także miejsca modelowe, które wypadają w połowie tego miesiąca.

Reklama
Reklama

POLSKA: Złoty nieznacznie traci na wartości jak zaczynają pojawiać się kolejne informacje odnoszące się do zaprezentowanego w zeszłym tygodniu planu cięć wydatków budżetowych. Dzisiaj prof. Dariusz Rosati z Rady Polityki Pieniężnej powtórzył, że jego zdaniem plan cięć wydatków w przyszłym roku na poziomie nieco powyżej 2 mld zł może okazać się niewystarczający, dodając również, że rząd powinien zdecydować się tym samym na autopoprawkę do budżetu, gdyż jest on niespójny. Natomiast wicepremier Hausner poinformował, że rozważana jest obniżka podstawowej stawki VAT o 3 pkt. proc. do 19 proc., co miałoby przyczynić się do zwiększenia ściągalności podatków. Dla rynków finansowych ważniejsze jednak będzie to, czy Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje się na cięcie stóp procentowych na swoim posiedzeniu pod koniec października. Niewątpliwie w tej decyzji mogą "pomóc" zaplanowane na ten tydzień dane: jutro o wysokości inflacji i w piątek o cenach i dynamice produkcji we wrześniu. Rynki będą zwracać także uwagę na środowy przetarg 5-letnich obligacji - wartość oferty jak zapowiedziało dzisiaj Ministerstwo Finansów została ustalona na poziomie 1,0 mld zł. Z modelu fraktalnego wynika, że złotówka może się w tym tygodniu osłabiać.

Marek Rogalski

Analityk walutowy

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

www.ecm.com.pl

Tymczasem pomału rozpoczyna się polityczna batalia o poparcie dla rządowych planów w parlamencie. I to właśnie może okazać się bardzo trudne, gdyż cięcia te na pewno popularności rządowi nie dodadzą. Tymczasem on sam znów pogarsza swój obraz w oczach opinii społecznej przez nienajlepsze informacje o tzw. aferze Sobotki.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama