U nas złoty delikatnie się osłabił, chociaż największy wpływ mają dzisiaj notowania eurodolara.
ŚWIAT: Wraz z nadejściem nowego tygodnia zła passa "zielonego" została przerwana - znacznie zyskał on w relacji do euro i franka szwajcarskiego, nieco mniej wobec japońskiego jena. Niewątpliwie przyczyniły się do tego dobre, piątkowe dane makroekonomiczne - deficyt handlowy USA był w sierpniu o ponad 2 mld USD mniejszy niż zakładano i wyniósł 39,23 mld USD. Jednak takie uzasadnienie wydaje się dosyć ubogie, zważywszy, że w piątek po publikacji tych danych dolar nadal tracił. Co zatem mogło przyczynić się do tak radykalnej zmiany nastawienia inwestorów? Weekendowa niemiecka prasa poinformowała, że niemiecki rząd może mieć spore problemy z tegorocznym budżetem - mówi się, że będzie on zmuszony zwiększyć poziom zadłużenia z zakładanych 18,9 mld EUR do nawet 42-43 mld EUR. Rozważane jest także zrewidowanie tegorocznych założeń wzrostu gospodarczego Niemiec z 0,75 proc. do zera, a przyszłorocznego z 2,0 proc. do 1,5 proc. Nie zaprzeczył temu minister finansów Hans Eichel. Jeżeli tak by się stało to deficyt budżetowy Niemiec może w przyszłym roku przekroczyć 4,0 proc. PKB - byłoby to już trzecie złamanie założeń Paktu o Stabilizacji i Rozwoju, co mogłoby w końcu doprowadzić do nałożenia przez Komisję Europejską wielomiliardowych kar. Wcześniej mówiono o tym, że KE jest w stanie złagodzić swoje stanowisko, jeżeli dostanie zapewnienie, że deficyt nie będzie się zwiększać. Tymczasem może być odwrotnie. Wprawdzie niemiecki rząd już zapowiada spore cięcia budżetowe, zwłaszcza w sferze wydatków socjalnych, jednak na razie sytuacja nie zmierza zbytnio we właściwym kierunku. Wszystko to może doprowadzić do destabilizacji załozeń Paktu i tym samym podważyć wiarygodność wspólnej, europejskiej waluty.
Dzisiaj w Stanach Zjednoczonych i Japonii jest święto zatem nie ma publikacji danych makroekonomicznych, a aktywność inwestorów powinna być nieco mniejsza - nie widać jednak tego bynajmniej po bardzo dużej rozpiętości cen, która dzisiaj w przypadku eurodolara wyniosła ponad 150 pkt. Poza "faktami z Niemiec" kluczowymi w tym tygodniu "newsami" dla rynku będą informacje z "tournee" prezydenta George?a Busha po krajach Azji Środkowo-Wschodniej, zwłaszcza zaplanowany 17-18 października pobyt w Tokio i spotkanie z japońskim premierem. Mimo, że oficjalnie się temu zaprzecza, rynek liczy, że dojdzie do rozmów na temat sytuacji na rynku walutowym, zwłaszcza, że "przesłanie" po spotkaniu państw grupy G-7 rynek odczytał dosyć jasno....
Poza tym ten tydzień będzie obfitować w sporo danych makro z USA, z których najważniejszymi będą: sprzedaż detaliczna w środę, produkcja przemysłowa w czwartek i nastroje konsumenckie w piątek. Poza tym nie należy zapominać o okresowym raporcie o stanie amerykańskiej gospodarki (Beżowa Księga FEDu w środę) i jutrzejszej publikacji niemieckiego wskaźnika ZEW.
Z technicznego punktu widzenia utworzenie na wykresie EUR/USD formacji podwójnego szczytu w okolicach 1,1850 sugeruje spadki w kierunku 1,1530-1,1550. Znajduje się tam kluczowe dla obecnego trendu wzrostowego wsparcie. Stosowany przez nas model fraktalny sugeruje, że obserwowana w ostatnich tygodniach fala wzrostowa zakończyła się i na rynek powinny powrócić silne spadki. Pokazują to także miejsca modelowe, które wypadają w połowie tego miesiąca.