To ważna informacja (choć oczywiście nic jeszcze nie zostało przesądzone), bowiem w ostatnich tygodniach część posłów Sojuszu wypowiadała się niezbyt pochlebnie o niektórych pomysłach premiera Hausnera. Rosną więc szanse na przyjęcie pakietu reform w parlamencie.
Potem klimat na rynku polskiej waluty się pogorszył. Mógł się do tego przyczynić członek RPP Dariusz Rosati. Według niego plan racjonalizacji wydatków jest niespójny z budżetem na 2004 rok. Plan zakłada cięcia, ale do największych zmian ma dojść dopiero od roku 2005. Czyli naprawę rozpoczyna się od pogorszenia. Zdaniem Rosatiego planowane na 2004 rok zmiany są niewystarczające, nawet jeśli uda się bardziej ograniczyć jakieś wydatki, to nie wpłynie to na obniżenie deficytu budżetowego (ale na wzrost innych wydatków). Aby deficyt rzeczywiście obniżyć konieczna jest, zdaniem członka RPP, autopoprawka rządu do projektu budżetu.
Ten tydzień przyniesie nam kolejną porcję danych makroekonomicznych. Najważniejsze będą oczywiście informacje o inflacji i produkcji przemysłowej.
Na rynku eurodolara zdecydowanie niższe obroty ze względu na święto w Stanach Zjednoczonych. Tamtejsi inwestorzy są więc nieaktywni. Na rynku doszło do dość sporych zmian. Wkrótce po otwarciu europejskiego rynku kurs wspólnej waluty spadł poniżej 1,17.