Do osłabienie dolara przyczyniły się wypowiedzi prezydenta USA G. Busha, który zapowiedział, że będzie omawiał kwestie związane z rynkiem walutowym, podczas swojej wizyty w Azji. Uczestnicy rynku spodziewają się, że prezydent Stanów Zjednoczonych będzie naciskał na Chiny oraz Japonię, aby państwa te powstrzymały się z działaniami mającymi na celu utrzymanie kursów swoich walut na zaniżonym poziomie. Większość analityków jest ciągle przekonana, że administracja Białego Domu jest zadowolona ze spadków wartości USD, a wypowiedzi mówiące o tym, że polityka silnego dolara jest nadal kontynuowana, nie wywołują na rynku większego wrażenia.

Dziś inwestorzy będą się mogli zapoznać z danymi o wrześniowej sprzedaży detalicznej w Stanach Zjednoczonych. Oczekuje się, że po jej wzroście o 0,6% zanotowanym sierpniu, w ubiegłym miesiącu wielkość sprzedaży nie zmieniła się. Kolejne ważne dane z gospodarki amerykańskiej napłyną na rynek jutro i w piątek. Będą to w szczególności informacje o inflacji, produkcji przemysłowej oraz nastrojach konsumentów.