Reklama

ECM: Komentarz walutowy 16.10.03

Zmienność dolara nadal pozostaje spora i nie wydaje się, aby miało się to dzisiaj zmienić. Przed nami spora "paczka" informacji makroekonomicznych z USA, z których najważniejsze będą: cotygodniowe bezrobocie, produkcja przemysłowa i aktywność gospodarcza w regionie Filadelfii. Wielkimi krokami zbliża się także zaplanowane na jutro spotkanie Busha i Koizumiego w Tokio.

Publikacja: 16.10.2003 13:24

Z kolei na naszym podwórku emocje inwestorów dzisiaj przed południem sięgnęły zenitu, po tym jak część inwestorów niezadowolonych z przebiegu debaty budżetowej w Sejmie, a także zaniepokojonych informacją o możliwym blisko 90 proc. wykonaniu tegorocznego deficytu budżetowego po 10 miesiącach postanowiła zamknąć pozycje w naszej walucie, co dodatkowo zwiększyła fala uruchamianych zleceń stop loss. W efekcie dosyć szybko sięgnęliśmy poziomu 0,5 proc. odchylenia po słabej stronie parytetu.

ŚWIAT: Ostatnie sesje przypominają istny roller-coaster, emocje inwestorów zmieniają się jak w kalejdoskopie a zmienność na rynku jest nadal spora. Wczoraj popołudniową falę zakupów zielonego wywołały dobre dane makro, które przyszły z USA. Indeks aktywności gospodarczej w regionie Nowego Jorku wzrósł w październiku do rekordowego poziomu 33,70 pkt. z 18,35 pkt. odnotowanych we wrześniu. Wart odnotowania jest fakt, że rynek spodziewał się nieznacznego spadku do 15 pkt. Z kolei dane o sprzedaży detalicznej pokazały jej spadek o 0,2 proc. (pierwszy od 5 miesięcy), a z wyłączeniem sprzedaży samochodów wzrosła ona o 0,3 proc. Dane te w zasadzie były zgodne z oczekiwaniami rynku, jednak spadek to spadek i raczej nie napawa on optymizmem.....

Pomału zbliża się zaplanowane na jutro spotkanie George?a Busha z premierem Koizumim w Tokio. O tym, że będzie to "wojna medialna" świadczy dzisiejsza wypowiedź wiceministra finansów Japonii ds. międzynarodowych, Zembei Mizoguchiego, który stwierdził, że jego zdaniem obie strony się ze sobą zgadzają, w tym, że nadal należy utrzymywać politykę silnego dolara .... Nic dodać, nic ująć. Jednak zaczynają się pojawiać głosy, że znaczenie spotkania jest zbyt wyolbrzymiane przez rynek i niczego nowego ono nie wniesie, a obie strony i tak pozostaną przy swoich racjach.

Opublikowane w południe dane o inflacji konsumenckiej w Eurostrefie okazały się być zgodne z oczekiwaniami - we wrześniu wzrost cen wyniósł 0,3 proc. m/m i 2,1 proc. r/r. Nadal jednak jest to powyżej założonego przez Europejski Bank Centralny celu inflacyjnego na poziomie 2,0 proc.

Dzisiaj mamy sporą "paczkę danych" z USA. O godz. 14:30 cotygodniowe bezrobocie (progn. 390 tys) i zapasy przedsiębiorstw w sierpniu (progn. -0,1 proc.), a także inflację CPI (progn. +0,3 proc. i +0,1 proc. bazowa). Kluczowe dzisiaj dane opublikowane zostaną jednak o godz. 15:15 - dynamika produkcji przemysłowej we wrześniu (progn. +0,4 proc.) oraz wykorzystanie mocy produkcyjnych (74,9 proc.). Uwzględniając jednak to co stało się wczoraj sporo "namieszać" mogą jeszcze informacje o aktywności gospodarczej w regionie Filadelfii, tzw. Philly FED Index opublikowany zostanie o godz. 18:00 naszego czasu. Prognozy mówią w tym przypadku o delikatnym wzroście w październiku z 14,6 pkt. do 15,0 pkt.

Reklama
Reklama

Spora zmienność widoczna na EUR/USD paradoksalnie nie zachęca do zbyt aktywnego inwestowania, zwłaszcza, że przed nami sporo danych makro. Jednak jeżeliby kierować się techniką to można spodziewać się spadku w kierunku 1,1555.

POLSKA: Wczorajsza debata budżetowa w Sejmie była ostra i burzliwa, kluby opozycyjne nie wystawiły rządowi pozytywnych opinii i wezwały do odrzucenia przyszłorocznego budżetu. Jednak nie oznacza to, że budżet przepadnie - koalicja SLD-UP ma szanse na poparcie ze strony drobnych kół poselskich. Z drugiej jednak strony takie poparcie to po prostu "marne poparcie", które może nie wystarczyć do przeprowadzenia reform oszczędnościowych wicepremiera Hausnera. Dodatkowo dzisiaj marszałek Sejmu Marek Borowski przemawiając w porannych radiowych Sygnałach Dnia, powiedział, że nie można wykluczyć, że budżet zostanie uchwalony dopiero w styczniu przyszłego roku. Do tych informacji nałożył się wczorajszy komunikat Ministerstwa Finansów o stopniu wykonania deficytu budżetowego, po 9 miesiącach sięgnął on 85,4 proc. planu, nie wykluczono przy tym, że po 10 miesiącach wykonanie może przekroczyć 90 proc. Jedną z przyczyn są wciąż niskie przychody z prywatyzacji zaplanowane na ten rok. Rynek odebrał to jako zapowiedź możliwych kłopotów z płynnością budżetu, co w zestawieniu z faktem, że ostatnio MF miało kłopoty z uplasowaniem długoterminowych papierów na rynku może wywoływać już niepokój. I tak też się stało, cześć inwestorów postanowiła rozpocząć dzień od zamknięcia pozycji w naszej walucie, co później lawinowo uruchomiło zlecenia stop loss i dosyć szybko przełamaliśmy poziom parytetu osiągając 0,5 proc. odchylenia po słabej stronie parytetu. Później rynek nieco się uspokoił po tym jak rzecznik ministerstwa finansów, Witold Krzyżanowski, zapewnił, że nie ma ryzyka utraty płynności budżetu. W podobnym tonie wypowiedział się także minister Raczko, który dodał także, że przychody z prywatyzacji wyniosą w tym roku 4,5 mld zł (do tej pory wyniosły one 1,7 mld zł). Minister zaznaczył jednak, że nie widzi potrzeby wprowadzania autopoprawki do przyszłorocznego budżetu. Przy takim klimacie nikogo nie zdziwił komunikat Ministerstwa Finansów o nieudanym przetargu dodatkowym 5-letnich obligacji na kwotę 200 mln zł. Po "burzy" w pierwszych godzinach sesji teraz sytuacja nieco się ustabilizowała, jednak nadal znajdujemy się po słabej stronie parytetu. Wydaje się, że o tym czy znajdziemy się ponownie po drugiej, mocnej stronie będzie zależało od jutrzejszych danych o produkcji przemysłowej. Na razie sytuacja pozostaje dosyć napięta.

Marek Rogalski

Analityk walutowy

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

www.ecm.com.pl

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama