Silny spadek, który na pewnym etapie wyglądał już na panikę wyraźnie pogorszył perspektywy rynku w najbliższych dniach i po takim pokazie siły na jakiś czas trzeba chyba zapomnieć o teście wrześniowego szczytu tak na tak kontraktach jak i na rynku kasowym. Otwarcie notowań wypadło niżej - na przebitym dzień wcześniej poziomie 1715 pkt. Na początku kurs lekko osłabł, ale było w miarę spokojnie i popyt walczył o wyjście ponad powyższy opór. Udało się to kiedy do gry przystąpił kasowy, ale większa podaż pojawiła się tuż poniżej poprzedniego zamknięcia, a efektem był atak na linię wyznaczającą obecną zwyżkę na wysokości 1696 pkt. Wsparcie to okazało się skuteczną zaporą dla spadku i w tym rejonie zaczęło się odrabianie strat. Kurs znowu zbliżył się do odniesienia na 1724 pkt., ale znowu nie zdołał się z nim uporać i skończyło się zaledwie niewielkim naruszeniem. Przez kilkadziesiąt minut panowała stabilizacja, ale na godzinę przed końcem zaczęła się mocna wyprzedaż. Sprowokowały ją pogłoski o dymisji premiera, ale tylko spotęgowały one panującą od rana nerwowość na rynku finansowym, która jak widać nie ominęła też giełdy. Rynek szybko opadał w dół bez większych problemów łamiąc wcześniejsze wsparcia w tym linię wzrostów i powrócił do dolnej granicy niewielkiej konsolidacji. Tutaj pod sam koniec udało się lekko sytuację uspokoić, ale nie zmieniło to niekorzystnego obrazu dnia.
Wystarczyła jedna sesja by wyraźnie pogorszyć obraz rynku. Górny cień świecy ze środy sugerował wprawdzie ostrożność, ale z drugiej strony pozostawiona luka hossy oraz linia wyznaczająca ostatnie wzrosty, która biegła na wysokości 1696 pkt. dawały szanse na uniknięcie większego osłabienia. Niewiele jednak wyszło z obrony tych wsparć i obecnie zamiast spodziewanej poprawy bardziej należy w najbliższych dniach liczyć się z osłabieniem. Na wykresie uformowała się silnie negatywna formacja gwiazdy wieczornej. Nie jest to wprawdzie układ klasyczny, ale zanegowanie jego wymowy wymagać będzie pokonania szczytu na 1752 pkt., co wydaje się wkrótce mało prawdopodobne. Sygnały sprzedaży dały najszybsze oscylatory przy czym na niektórych (np. Stochastic, CCI) ich wagę zwiększają negatywne dywergencje. Ważne wsparcia w postaci dolnej granicy niewielkiej konsolidacji na 1643 pkt. oraz 38.2% zniesienia ostatniego ruchu spadkowego na poziomie 1647 pkt. dają jeszcze pewne szanse na uniknięcie głębszej przeceny, ale biorąc pod uwagę powyższy obraz rynku kolejny test jest wysoce prawdopodobny. Ciekawie zapowiada się w tej sytuacji dzisiejsza sesja. Wiele bowiem wskazuje, że rozpoczniemy ją od spadku, choć na początku powyższe wsparcia nie powinny być bezpośrednio zagrożone, a popyt może spróbować odrobić część wczorajszej straty. Niewiele jednak wskazuje, by doszło do mocniejszego wzrostu i w dalszej części ponownie inicjatywę może przejąć podaż, a wtedy możliwy jest atak na wspomniane bariery.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1647, 1643, 1619
Oporu - 1693, 1697, 1715