Dzisiaj kluczowymi będą informacje o nastrojach konsumenckich w pierwszej połowie października - Michigan Sentiment, jednak wydaje się, że większy wpływ na rynek będą mieć informacje z azjatyckiego "tournee" prezydenta George?a Busha. Z kolei u nas już rano zaczęły pojawiać się opinie, że przy obecnych poziomach złoty może być niedowartościowany na tle krajów wstępujących do Unii Europejskiej - wszak inflacja jest niska, a wzrost gospodarczy przekracza 3,0 proc. - problemem jest tylko polityka fiskalna. Tylko, czy aż? W każdym razie dzień zaczęliśmy jeszcze od echa wczorajszej wyprzedaży, później jednak złoty zaczął się wyraźnie umacniać i pojawił się także popyt na nasze obligacje.
ŚWIAT: Zmienność na dolarze pozostaje nadal wysoka, a rynek zbyt często wykonuje woltę nie zawsze w tym kierunku co powinien. Wczoraj takim przykładem były dane o cotygodniowym bezrobociu, które spadło do najniższego poziomu od lutego, nieco wyższa była inflacja CPI, ale bazowa (core) była zgodna z oczekiwaniami, więc nic złego się nie stało, o 0,4 proc. spadły także sierpniowe zapasy. Mimo tego dolar zaczął się osłabiać, nie zmieniły tego także informacje o wrześniowej dynamice produkcji przemysłowej, która wzrosła o 0,4 proc., czyli tak jak oczekiwano. Sytuacja zmieniła się dopiero wyraźnie po godz. 18:00 i o notowaniach "zielonego" zadecydowały znów wydawałoby się mniej istotne dane makro - tzw. Philly FED Index, czyli indeks aktywności gospodarczej regionu Filadelfii. Opublikowana o godz. 18:00 naszego czasu figura okazała się rewelacyjna - w październiku indeks wzrósł do 28,0 pkt. z 14,6 pkt. we wrześniu. Oczekiwania rynku mówiły o delikatnym wzroście do 15,0 pkt. W efekcie notowania EUR/USD ponownie znalazły się poniżej poziomu 1,16. Dzisiaj rano ponownie przetestowaliśmy okolice 1,1575, po czym rynek powrócił powyżej poziomu figury 1,16.
Dzisiaj mamy kolejną porcję danych makro. O godz. 12:00 opublikowane zostały dane o sierpniowej produkcji przemysłowej w strefie euro, które okazały się lepsze od oczekiwań (-0,4 proc. m/m i +0,1 proc. r/r). Przed nami jeszcze informacje z USA, o godz. 14:30 o liczbie rozpoczętych budów we wrześniu (progn +0,3 proc.), a o godz. 15:45 nastroje konsumentów w pierwszej połowie października - tzw. Michigan Consumer Sentiment Index - progn. 88,5 pkt. wobec 87,7 pkt.
Wydaje się jednak, że dane te przysłoni zaplanowany na dzisiaj i jutro pobyt prezydenta George?a Busha w Japonii, gdzie ma dojść do spotkania z tamtejszym premierem. Na początku przyszłego tygodnia amerykański prezydent ma także wziąć udział w spotkaniu państw członków grupy APEC - unii gospodarczej państw Pacyfiku.
Nerwowość na rynku będzie zapewne spora. Na razie technika bardziej przemawia za kupnem EUR/USD niż za sprzedażą. Wskaźniki godzinowe generują pozytywne sygnały. Wydaje się, że powinniśmy przetestować okolice 1,1670.