Reklama

ECM: Komentarz walutowy 20.10.03

Po piątkowym spotkaniu Busha w Japonii niewiele się wyjaśniło, a dodatkowo amerykańscy kongresmeni wydali apel w którym sugerują, aby coraz bardziej naciskać na Chiny, aby te pozwoliły na umocnienie juana. Najważniejszą informacją jest jednak poranna wypowiedź sekretarza skarbu Snowa, w której zapowiedział on rozpoczęcie cyklu wzrostu stóp procentowych w USA.

Publikacja: 20.10.2003 14:31

Tymczasem notowania "zielonego" pozostają dzisiaj bez wyraźnego kierunku. Niewykluczone, że sytuację zmienią publikowane o godz. 16:00 tzw. wskaźniki wyprzedzające. Z kolei na naszym rynku nerwowość nadal jest duża, mimo przyjęcia w piątek projektu budżetu. Ujemny wpływ na rynek mają weekendowe wypowiedzi przedstawicieli Unii Pracy, a także dzisiejsze publikacje prasowe, które pokazują, że prędzej nam do podwyżek stóp procentowych niż obniżek.

ŚWIAT: Długo oczekiwane spotkanie na szczycie prezydenta Busha i premiera Koizumiego nie wniosło niczego nowego, a obie strony w zasadzie pozostały przy swoich zdaniach. Japończycy podtrzymali swoją opinię, że pozostawiają sobie prawo do interwencji na rynku, jeżeli będzie wymagał tego interes gospodarki. Z kolei w weekend kilku amerykańskich kongresmenów wydało oświadczenie w którym sugerują, aby amerykańska administracja mocniej naciskała na Chińczyków, aby ci pozwolili na umocnienie juana. Ich zdaniem obecny kurs chińskiej waluty powoduje, że Stany zalewane są przez tanie produkty z Azji co ujemnie odbija się na sytuacji na amerykańskim rynku pracy. Słowem typowy interwencjonizm i gdzie tu tak szanowany wolny rynek? To jednak nie najważniejsze informacje dzisiejszego dnia. Jest nią jak na razie treść wywiadu udzielonego gazecie "The Times" przez sekretarza Skarbu Johna Snowa, w którym stwierdził on, że wzrost gospodarczy będzie w najbliższym czasie coraz bardziej widoczny, a bezrobocie wyraźnie się zmniejszy już do końca roku. W takiej sytuacji trudno jest utrzymywać stopy procentowe na niezmienionym i najniższym od kilkudziesięciu lat poziomie 1,0 proc. Widać zatem, że pomału wchodzimy w okres wyższych stóp procentowych, chociaż zdaniem przedstawicieli FEDu, których wypowiedzi pojawiały się w zeszłym tygodniu nie należy w najbliższym okresie oczekiwać zmiany nastawienia w polityce monetarnej. Także zdaniem niektórych banków niskie stopy mogą utrzymać się jeszcze przez najbliższy rok. John Snow dodał równocześnie, że nie jest intencją amerykańskiej administracji to aby dolar był słaby.

Danych makro nie jest dzisiaj wiele. W południe Eurostat podał informacje o nadwyżce handlowej Eurostrefy, która wyniosła 6,5 mld EUR, znacznie mniej niż w lipcu, które to dane zostały zrewidowane do góry z 12,2 mld EUR do 13,3 mld EUR. Jednak mocne euro robi swoje. Z kolei niemiecki federalny urząd statystyczny podał, że we wrześniu ceny produkcji PPI nie zmieniły się w relacji miesiąc do miesiąca i wzrosły o 1,9 proc. r/r. Kluczowe dane jednak jeszcze przed nami. O godz. 16:00 opublikowane zostaną wartości tzw. wskaźników wyprzedzających w amerykańskiej gospodarce. Prognozuje się , że we wrześniu ich wartość spadła o 0,1 proc. wobec wzrostu o 0,4 proc. w sierpniu.

POLSKA: Nerwowość na naszym rynku nadal jest spora. Wydawało się, że po udanym odrzuceniu wniosku opozycji w Sejmie odnośnie przyszłorocznego budżetu sytuacja powinna się nieco uspokoić, zwłaszcza, że w piątek po południu GUS opublikował rewelacyjne dane, które pokazały 11,1 proc. wzrost produkcji przemysłowej w relacji rok do roku. Uwaga inwestorów jest teraz jednak skupiona na kwestiach budżetowych, tymczasem w weekend Unia Pracy zapowiedziała, że nie zgodzi się na cięcia w sferze wydatków społecznych zaproponowane przez wicepremiera Jerzego Hausnera. Dodatkowo dzisiejsza prasa pisze, że w obliczu nienajlepszego klimatu wokół budżetu, a także coraz bardziej wyraźnego wzrostu gospodarczego bardziej prawdopodobne wydają się podwyżki stóp procentowych w przyszłym roku. W takiej sytuacji trudno liczyć na to, że Rada zdecyduje się na cięcie stóp procentowym na posiedzeniu pod koniec października. Nerwowość panuje także na rynku długu, chociaż dzisiejsza aukcja bonów skarbowych zakończyła się powodzeniem - zgłoszony popyt wyniósł 1,95 mld zł wobec oferty na poziomie 1,0 mld zł. Nie obeszło się jednak bez wzrostu średniej rentowności do 5,242 proc. wobec 5,133 proc. na poprzednim przetargu. Tak jak pisaliśmy w piątek złoty nie zdołał umocnić się poniżej poziomu parytetu, a dzisiaj mieliśmy ponowną falę wyprzedaży, która doprowadziła do tego, że przetestowaliśmy poziom 1,0 proc. po słabej jego stronie. Później złoty umocnił się, jednak naszym zdaniem sytuacja może pozostawać nienajlepsza do końca tygodnia.

Marek Rogalski

Reklama
Reklama

Analityk walutowy

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

www.ecm.com.pl

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama