Póki co, nie mamy zatem żadnego rozstrzygnięcia. Szanse obu stron rynku wydają się wyrównane. Zgodnie z analizą techniczną obserwujemy krótkoterminowy trend spadkowy. Potwierdzają to oscylatory. Pokazują one ponadto, że teoretycznie rzecz biorąc, istnieje jeszcze spory potencjał spadkowy. Z drugiej strony, niedźwiedzie zniechęca bliska strefa wsparcia na poziomie 1590-1600 pkt.
Na atak popytu jest na razie chyba za wcześnie. Korekta nie dobiegła jeszcze końca. Przypomnijmy sobie początek września. Po kilku dniach silnych spadków WIG20 zatrzymał się mniej więcej na obecnym poziomie. Kiedy wydawać się mogło, że nadchodzi ocieplenie nastrojów, już kolejna sesja przyniosła ponownie napór podaży. Pokazuje to, że zajmowanie pozycji w takich momentach jest dość ryzykowne.
Kursy największych spółek pozostają dzisiaj w większości stabilne. Negatywnie wyróżnia się Bank Austria, którego cena spadła poniżej 160 zł. Do liderów pod względem wielkości obrotu należy Stalexport, który zwyżkuje ponad 5%.