ŚWIAT: Ostatnie dni nie obfitują w zbyt wiele danych makroekonomicznych co przekłada się również na notowania eurodolara, który nie może się zdecydować w którą stronę podążyć. Widać wyraźne trudności z utrzymaniem poziomu powyżej figury 1,17. Wydaje się zatem, że ponownie przetestujemy okolice wczorajszych minimów, tj. 1,1620. Przed nami publikacje kolejnych wyników finansowych amerykańskich spółek giełdowych.
Wczoraj Komisja Europejska debatowała nad kwestią francuskiego deficytu budżetowego. Na zwołanej konferencji prasowej zapowiedziano, że kraj ten dostanie jeszcze jeden rok na poprawę swoich finansów publicznych (przypomnijmy, że już kolejny rok przekroczony jest poziom 3 proc. deficytu budżetowego do PKB), musi jednak popracować nad zmniejszeniem swojego deficytu w przyszłym roku o 1,0 proc. i 0,5 proc. w 2005 r. Francuski minister finansów stara się jednak przekonywać KE, że ważniejsze od ograniczania deficytu jest skupienie się na wzroście gospodarczym. Takie stawianie sprawy może doprowadzić w przyszłości do "rozregulowania" zasad Paktu o Stabilizacji i Rozwoju i tym samym osłabienia pozycji wspólnej waluty.
Tymczasem dzisiaj rano opublikowane zostały rewelacyjne dane, które pokazały ponad 3 proc. wzrost indeksu zaufania francuskich konsumentów we wrześniu - największy od lipca 1999 roku. Z kolei główny ekonomista ECB, Otmar Issing, w udzielonym wywiadzie stwierdził, że obecny niski poziom stóp procentowych stwarza dogodne warunki do szybkiego wzrostu gospodarczego. Jest to sugestia, że stopy procentowe w Eurostrefie jeszcze długo pozostaną na niskim poziomie.
POLSKA: Podczas dzisiejszej sesji ponownie obserwujemy osłabienie złotówki, a odchylenie od parytetu przekroczyło poziom 0,5 proc. po jego słabszej stronie. Sytuacji nie poprawiły wypowiedzi wicepremiera Jerzego Hausnera, który powiedział, że wzrost gospodarczy w III kwartale wyniósł 4,0 proc, podtrzymując jednocześnie prognozy na koniec roku na poziomie 3,5 proc. Stopa bezrobocia na koniec października ma ukształtować się na poziomie 17,5 proc., czyli tyle samo ile we wrześniu. Dodał również, że podczas telefonicznych konsultacji społecznych w siedzibie SLD większość jego rozmówców wyraziła poparcie dla programu cięć budżetowych, co nieco go zaskoczyło. Pytaniem jest teraz czy taka wypowiedź ma na celu przekonanie własnych posłów i koalicjanta -Unii Pracy, do pełnego poparcia programu. Na razie jednak rząd czeka trudna przeprawa - swój strajk zapowiedzieli już kolejarze, a rozważają to także górnicy. W siłę wicepremiera Hausnera nie wierzą inwestorzy, którzy wyprzedają naszą walutę i wychodzą także z naszej giełdy. Przed nami jeszcze informacje o inflacji bazowej i wskaźnikach koniunktury we wrześniu, jednak nie wydaje się, aby coś one zmieniły. Nadal sytuacja pozostaje nieciekawa.
Marek Rogalski