Wzrost wartości złotego, który zaobserwowaliśmy popołudniu wynikał z dwóch czynników. Po pierwsze spadła wartość euro do dolara, co przeniosło się na nasz rynek w ten sposób, że euro staniało wyraźnie, nie doszło natomiast do znacznego wzrostu wartości dolara. Po drugie agencja ratingowa Fitch poinformowała, że nie rozważa zmiany oceny kredytowej Polski. Jej zdaniem budżet na 2004 rok i plan naprawy finansów publicznych są na tyle dobre, że nie zwiększają ryzyka inwestycyjnego naszego kraju.

Wspólna waluta przez cały dzień taniała. Informacje o wskaźniku Ifo, który pokazuje nastroje wśród niemieckiej kadry menedżerskiej, okazały się lepsze od oczekiwań, co oczywiście zostało dobrze przyjęte przez analityków. Gorsze od prognoz były za to informacje o zamówieniach na dobra trwałego użytku w USA. O 16.00 zostanie opublikowany amerykański wskaźnik Consumer Confidence. Poza tym dzisiaj zbiera się Fed, nikt nie oczekuje jednak zmian w polityce monetarnej.