Kilkutygodniowe spadki zatrzymały się w dobrym momencie. Zadziałało wsparcie na 1500 pkt. Dzięki temu na razie uniknęliśmy pełnego wykształcenia się formacji podwójnego szczytu. Przed nami jednak silna strefa oporu na poziomie 1590-1600 pkt. Po pierwsze, powstrzymała ona już raz wzrosty w połowie września. Po drugie, wypada ona mniej więcej w połowie zasięgu ostatnich spadków. Także na tym poziomie przebiega obecnie 20-dniowa średnia krocząca. Zapewne pokonanie tej bariery bardzo wzmocniłoby byki.

Dzisiejszy odwrót popytu wydaje się potwierdzać, że podobnie jak w połowie września, wchodzimy w okres konsolidacji kursów. Można spodziewać się dużej zmienności w przedziale 1500-1600 pkt. Swoją drogą, ciągle powtarza się scenariusz wydarzeń z września. Popyt cofnął się po zbliżeniu się indeksu do 1600 pkt, podobnie jak 17 września. Trudno uznać, by była to racjonalna przesłanka do podejmowania decyzji inwestycyjnych, ale ta "magiczna" analogia wciąż działa.