Reklama

ECM: Komentarz walutowy 04.11.03

Po porannym wzroście złoty ustabilizował się wokół 1,3 proc. odchylenia po słabej stronie parytetu. Z kolei euro pomału odrabia wczorajsze spore straty wobec dolara - tempo zwyżki jest jednak niezbyt wielkie, co sugeruje powrót tendencji spadkowej już niedługo.

Publikacja: 04.11.2003 12:32

Wygląda na to, że piątek okazał się dołkiem dla złotego na dłużej - dobre dane na rachunku C/A we wrześniu i dzisiejsza ocena agencji Fitch wyraźnie poprawiły klimat wokół naszej waluty. Analitycy tej agencji podnieśli dzisiaj rano ocenę naszego długu ze stabilnej do pozytywnej, uzasadniając to naszym bliskim wstąpieniem do struktur unijnych - problemy fiskalne zeszły na dalszy plan, może dlatego, że Fitch dokonał wspólnej oceny dla całej 10-ki krajów kandydackich. Co dziwne lepszych ocen nie dostali Czesi i Węgrzy. Jednak informacja ta wpłynęła pozytywnie na nastawienie inwestorów i polepszyła także humor wicepremierowi Jerzemu Hausnerowi. Przed rządem jednak jeszcze sporo pracy, a kluczowe czynniki fiskalne nadal pozostały nierozwiązane. Pozytywny jest jednak fakt, że w październiku do 7,9 mld zł z 1,1 mld zł wzrósł stan rezerwy płynnościowej państwa - poinformowała o tym dzisiaj wiceminister finansów, Halina Wasilewska-Trenkner. Pomału poprawia się sytuacja na obligacjach, ich ceny pomału rosną, jednak do odrobienia zeszłotygodniowych strat jeszcze daleko. Jutro mamy przetarg dwulatek, ich wartość oferty mieści się w dolnym przedziale wcześniejszych szacunków, zatem można oczekiwać, że aukcja będzie udana.

W piątek notowaliśmy poziom 2,9 proc. odchylenia po słabej stronie parytetu parytetu, tymczasem dzisiaj już 1,2 proc., zatem nasza waluta w ciągu dni umocniła się średnio o 1,7 proc. Wydaje się, że dobra passa dla złotego powinna się utrzymać do końca tygodnia.

Na świecie doszło wczoraj do znacznego umocnienia się dolara. Wpływ na to miały opublikowane wczoraj o godz. 16:00 dane z USA, które okazały się być rewelacyjne. Indeks ISM aktywności w przemyśle wzrósł w październiku do najwyższego od 3 lat poziomu 57 pkt. z 53,7 pkt., podczas gdy szacunki rynkowe mówiły o figurze na poziomie 55 pkt. Wzrosły także poszczególne subindeksy - nowych zamówień z 60,4 pkt. do 64,3 pkt., produkcji z 57,3 pkt. do 62,6 pkt., zatrudnienia z 45,7 do 47,7 pkt., zapasów z 42,7 pkt. do 44,5 pkt. i cen z 56,0 pkt. do 58,5 pkt. Z kolei druga wczorajsza figura, jaką były wrześniowe wydatki konstrukcyjne, również "pobiła" wcześniejsze oczekiwania rynku - wzrost wyniósł 1,3 proc., a sierpniowe dane zrewidowano do góry z 0,2 proc. na 0,7 proc. Przypomnijmy, że szacunki mówiły o wzroście o jedyne 0,2 proc. W efekcie silnie wzrosły amerykańskie giełdy - Dow Jones ustanowił nowe maksimum od 17 miesięcy, a technologiczny Nasdaq od 21 miesięcy. Dzisiaj nie ma wielu danych makro. Przed południem przyszły nienajlepsze informacje z Francji - tamtejszy wskaźnik zaufania nieoczekiwanie spadł w październiku do -29 pkt. z -27 pkt. we wrześniu. Wpływ na to miała nienajlepsza sytuacja na rynku pracy - w zeszłym tygodniu podano, że stopa bezrobocia wzrosła do 9,7 proc., najwyższego poziomu od trzech i pół roku.

Dzisiaj inwestorzy mogą zwracać na raport agencji Challenger&Christmas, która okresowo publikuje informacje odnośnie liczby zwolnień w amerykańskich przedsiębiorstwach. Figura pojawi się o godz. 16:00. Z kolei jutro kolejny wskaźnik ISM - tym razem dla sektora usług, a w piątek kluczowe, comiesięczne informacje z rynku pracy. Dane te powinny pomóc dolarowi - nie spodziewamy się przekroczenia przez EUR/USD poziomu 1,1530. Wydaje się, że już niedługo ponownie przetestujemy ostatnie lokalne minima na 1,1430.

Marek Rogalski

Reklama
Reklama

Analityk walutowy

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

www.ecm.com.pl

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama