Biorąc dodatkowo pod uwagę słabą końcówkę potencjał byków nie przekonuje do tego by liczyć wkrótce na wyraźniejszą poprawę. Mogą to z kolei wykorzystać niedźwiedzie, choć dziś do głębszego osłabienia nie powinno dojść i można spodziewać się dalszej stabilizacji. Po niezłej sesji w USA otwarcie kontraktów wypadło na plusie ponad linią spadków z połowy października na poziomie 1610 pkt. Popyt przystąpił do ataku na kluczowy opór na wysokości 1618 pkt. i zaraz po rozpoczęciu kasowego wyprowadził kurs powyżej. Odpowiedź podaży nastąpiła jednak szybko i przyniosła wyraźniejsze osłabienie, a rynek przeszedł na minus. W okolicach 1600 pkt. doszło znowu do odbicia, ale w porównaniu z porannym było ono słabsze i zostało zatrzymane poniżej wspomnianego oporu. Ostatnie dwie godziny przyniosły wyraźniejszą przewagę podaży, a podjęta pod wpływem bardzo dobrych danych z rynku pracy w USA próba odreagowania okazała się niewielką korektą. Dość łatwo rynek przebił wcześniejsze minimum i dopiero tuż powyżej poziomu 1580 pkt. udało się lekko uspokoić atmosferę. W końcówce i na zamknięciu niewielka część strat została odrobiona, ale nie wpłynęło to na obraz notowań, które zakończyły się spadkiem.

Tak jak można było się spodziewać podaż nie oddała bez walki ważnego oporu na poziomie 1618 pkt. wyznaczonego przez wierzchołki z 29 października i 4 listopada. Jej determinacja nie była wprawdzie duża jednak wystarczyła by utrzymać rynek w obrębie dominującej od ponad tygodnia stabilizacji. Do czasu wybicia z tego horyzontu, który z góry ogranicza powyższy opór, a z dołu strefa 1559-1561 pkt. nie można więc przesądzać, w którą stronę ruszy rynek. Najszybsze oscylatory w większości znajdują się w ruchach wzrostowych, ale do poziomów wykupienia nie pozostało już wiele. Podobnie ROC, który powoli, ale jednak pnie się w górę w strefie dodatniej. Większą ostrożność sugeruje natomiast MACD pozostający wprawdzie ponad linią neutralną, ale w trendzie bocznym i stosunkowo blisko tej granicy. Nie wydaje się więc by zachowanie wskaźników było przesłanką pozwalającą liczyć na poprawę w najbliższych dniach. Dzisiejsza sesja będzie prawdopodobnie spokojna i można oczekiwać, że znaczniejszych rozstrzygnięć nie przyniesie. Słabe zachowanie rynków amerykańskich może sprowokować osłabienie, ale jego wpływy nie należy raczej przeceniać. Dolna granica konsolidacji nie powinna być zagrożona, a pierwszego wsparcia można spodziewać się w pobliżu piątkowego minimum na wysokości 1583 pkt.