Po pierwsze nie odnotowaliśmy żadnych złych informacji dotyczących dyskusji nad planem racjonalizacji wydatków publicznych. Wręcz przeciwnie, wicepremierom Hausnerowi i Polowi udało się zażegnać strajk kolejarzy. Sytuacja była bardzo skomplikowana, a mimo to wypracowano kompromis bez zwiększania wydatków z budżetu państwa. Tak przynajmniej wynika z dobiegających nas informacji. Wiele wskazuje więc na to, że odnotowaliśmy pierwszy sukces na drodze do wprowadzenia planu reform. Z drugiej jednak strony mogą się teraz pojawić roszczenia innych grup społecznych zachęconych efektami walki pracowników PKP. Pytanie, czy w takiej sytuacji zawarcie kompromisu również będzie oznaczało nie zwiększanie wydatków budżetowych- Warto odnotować także fakt, że wniosek o votum nieufności dla premiera Hausnera, którym sejm zajmował się w czwartek, został odrzucony zdecydowaną większością głosów. Hausnera poparli między innymi posłowi PO, a przedstawiciele PiS wstrzymali się od głosu. Być może to właśnie te kluby będą decydujące przy głosowaniu ustaw związanych z planem racjonalizacji wydatków publicznych.
Drugim ważnym czynnikiem wzrostu wartości złotego była informacja o tym, że po październiku wykonano co najwyżej 90% planu deficytu budżetowego na cały 2003 rok. Wszystko wskazuje więc na to, że realizacja budżetu nie jest zagrożona. W dodatku ministerstwo finansów poinformowało, że rezerwa płynnościowa została odbudowana i jej poziom jest bezpieczny. Nie ma więc problemów z płynnością. Jeszcze kilka tygodni temu część obserwatorów obawiała się kłopotów z realizacją budżetu, był to jeden z powodów spadku wartości PLN.
Dealerzy walutowi zwracają także uwagę na fakt, że pewna grupa inwestorów może kupować złotego ze względu na spodziewane wpływy prywatyzacyjne. Ministerstwo Skarbu sprzedało kolejny pakiet akcji TP S.A. i potwierdziło, że chce zrealizować tegoroczne plany, co oznacza intensyfikacje działań prywatyzacyjnych w ostatnich dwóch miesiącach roku.
Opublikowane w piątek późnym popołudniem dane o inflacji nie miały dużego wpływu na rynek. Wzrost wskaźnika do 1,3% rok/rok wynika głównie ze wzrostu cen żywności oraz ze wzrostu cen nośników energii. Elementy składowe CPI silnie zależne od popytu wewnętrznego są wciąż stabilne. Polskie ożywienie gospodarcze jest więc bezinflacyjnie.
W przyszłym tygodniu złoty może dalej zyskiwać na wartości. W czwartek opublikowane będą dane o produkcji przemysłowej. Naszym zdaniem będą one dobre i potwierdzą przyspieszenie gospodarki. Oczekujemy wzrostu o 7,0 % rok/rok.