Reklama

ECM: Komentarz walutowy 17.11.03

Notowania EUR/USD przetestowały dzisiaj październikowe maksima na 1,1850, później "zielony" delikatnie się wzmocnił jednak sytuacja nadal pozostaje nerwowa. Z kolei nasz złoty dobrze rozpoczął początek tygodnia.

Publikacja: 17.11.2003 13:52

ŚWIAT: Strach przed Al.-Quaidą, tak można skomentować to co dzieje się na EUR/USD i nie tylko. Ostatnie zamachy pokazały, że krucjata prezydenta Busha na niewiele się zdaje, a dodatkowo wpędza tylko Stany Zjednoczone w coraz większe koszta. Już ponad tydzień temu Alan Greenspan przestrzegał, że problem szybko rosnącego deficytu budżetowego będzie głównym w najbliższej przyszłości i może zagrozić ożywieniu amerykańskiej gospodarki. Tymczasem dodatkowo rośnie także deficyt handlowy, przez spory import z Chin i tym samym powraca słynny problem tzw. podwójnego deficytu. W takiej sytuacji warto zacytować wypowiedź głównego ekonomisty banku Morgan Stanley, który przed dwoma tygodniami mówił, że dla świata i dla Stanów Zjednoczonych dobry jest słaby, a nie silny dolar. Dodatkowo pogarsza się pozycja prezydenta Busha - jeszcze tak dawno nie ugięty, w ostatni weekend zgodził się na przekazanie władzy Irakijczykom już w drugiej połowie przyszłego roku. Czy to jednak coś zmieni- Raczej nie- gdyż i tak "de facto" będzie to rząd marionetkowy, a amerykańskie wojska i tak w tym kraju pozostaną. Tymczasem niezadowolenie dla polityki administracji George?a Busha pomału wzrasta - w minionym tygodniu na prywatną krucjatę przeciwko niemu wyruszył znany finansista George Soros ....

W takiej sytuacji nieco mniejsze znaczenie mają dane makro, które i tak zresztą nie pokazują nic zachwycającego. Można wręcz stwierdzić, że 7,2 wzrost PKB w III kwartale zaszkodził dolarowi, a nie mu pomógł, gdyż teraz wszystko odnoszone jest do tej pozytywnej wartości, która i tak zapewne zostanie skorygowana do dołu.

W efekcie europejska waluta znów staje się tzw. bezpieczną przystanią (ang. safe haven) - zresztą nie dziwne - gospodarki krajów "12-ki" pomału wychodzą na prostą, a główny ekonomista ECB, Otmar Issing, w zeszłym tygodniu mówił o konieczności zasygnalizowania rynkowi podwyżek stóp procentowych. Dodatkowo Europejski Bank Centralny słynie z tego, że rzadko wtrąca się w kwestie kursów walutowych....

Dzisiaj danych makro nie ma wiele. Nieco gorsza od oczekiwań okazała się opublikowana w południe figura z Eurostrefy, która pokazała spadek produkcji przemysłowej we wrześniu o 0,6 proc. m/m i 1,8 proc. r/r. Osłabiło to wspólną walutę, która obecnie kwotowana jest poniżej figury 1,18. Z kolei dane z USA o godz. 14:30 okazały się lepsze niż oczekiwano - wrześniowe zapasy wzrosły o 0,3 proc., a indeks aktywności przemysłowej w regionie Nowego Jorku wzrósł w listopadzie do rekordowego poziomu 41,01 pkt. po rewizji do góry w październiku na 34,11 pkt.

Technicznie okolice 1,1850 mogą zatrzymać marsz EUR/USD na północ i rynek wszedłby wtedy w obszar konsolidacji przed dalszym atakiem na czerwcowe maksima na 1,1930. Z drugiej jednak strony w sytuacji kiedy inwestorami zaczynają rządzić emocje i strach przed zamachami wszystko jest możliwe.

Reklama
Reklama

POLSKA: Nowy tydzień zaczął się dobrze dla złotego. Rynek zignorował piątkowe informacje o 1,3 proc. r/r wzroście inflacji w październiku, o 0,1 pkt. powyżej oczekiwań Ministerstwa Finansów. Zapewne dlatego, że prognozy 1,5 proc. r/r na koniec roku zostały utrzymane. Złotemu pomogły również piątkowe informacje odnośnie przebiegu sejmowej debaty odnośnie zmian w ustawie o NBP zakładającej zmniejszenie liczby członków z obecnych 10 do 7. Widać było, że posłowie SLD, co dzisiaj potwierdził Jerzy Jaskiernia, nie byli zbyt chętni zmianom. Podobne było również stanowisko Platformy Obywatelskiej, co tym samym powoduje, że zapewne ta kontrowersyjna dla niektórych propozycja zostanie odrzucona. Pojawia się jednak kolejny temat do polityczno-ekonomicznej dyskusji.

Dzisiaj wicepremier Jerzy Hausner powiedział, że do rozważenia jest pomysł powiązania złotego z euro jeszcze przed wstąpieniem do systemu ERM-2. Z kolei zdaniem Andrzeja Bratkowskiego, wiceprezesa NBP, który wypowiedział się jeszcze przed wicepremierem Hausnerem, sztywne uwiązanie złotówki utrudniłoby prowadzenie polityki monetarnej i tym samym opóźniłoby realne przyjęcie przez Polskę wspólnej, europejskiej waluty. Z rynku długu spłynęły dzisiaj dwie istotne informacje - pierwsza o przetargu 52-tygodniowych bonów skarbowych, gdzie relacja popytu do podaży wyniosła 1,8:1, oraz druga odnośnie środowej aukcji obligacji (oferta 5-latek ma wynieść 2 mld zł). Złoty nadal pozostaje silny i od rana oscyluje wokół 0,8 proc. odchylenia po mocnej stronie parytetu. Obecnie nie widać zbytnio powodów do zmiany tej tendencji. Nie można wykluczyć dalszego umocnienia się w kierunku 1,1 proc. odchylenia. Z kolei w przypadku osłabienia się silnym poziomem pozostaje poziom parytetu (0 proc.).

Marek Rogalski

Analityk walutowy

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

www.ecm.com.pl

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama