Reklama

ECM: Komentarz walutowy 18.11.03

Wygląda na to, że kulminację negatywnych dla dolara czynników mieliśmy wczoraj i od tego momentu "zielony" pomału odrabia wcześniejsze straty. Dzisiaj kluczową informacją będą dane o wzroście cen towarów konsumpcyjnych w USA (CPI) w październiku. Z kolei widoczna w ostatnich dniach aprecjacja naszej waluty została dzisiaj wyhamowana - od rana złotówka straciła blisko 0,4 proc. wobec koszyka walut, nadal jednak pozostajemy po mocnej stronie parytetu.

Publikacja: 18.11.2003 13:04

ŚWIAT: Strach przed Al.-Kaidą powoli opada, a cześć inwestorów wykorzystała ten fakt do podkupienia przecenionego ostatnio na świecie dolara. Opublikowane wczoraj o godz. 20:00 informacje o deficycie budżetowym w USA na koniec października były nieco lepsze od oczekiwań (mniejszy wzrost), a Sekretarz Skarbu John Snow powiedział, że administracja amerykańska będzie podejmować działania mające zapobiec nadmiernemu wzrostowi deficytu. Dzisiaj danych makro nie było wiele. W południe przyszły informacje o październikowej inflacji w strefie euro, która wyniosła 2,0 proc. r/r wobec 2,1 proc. r/r wcześniej, tym samym mieści się już w celu inflacyjnym wyznaczonym przez Europejski Bank Centralny. Z kolei przed godz. 13:00 poinformowano o lepszych wynikach finansowych amerykańskiej sieci sklepów Home Depot, co może przyczynić się do dzisiejszego odbicia na nowojorskiej giełdzie i tym samym może pozytywnie wpłynąć na notowania dolara. Kluczowe informacje jednak jeszcze przed nami. O godz. 14:30 dowiemy się jaka była dynamika zmian cen konsumpcyjnych w październiku (prognozuje się wzrost wskaźnika CPI o 0,1 proc. wobec 0,3 proc. wzrostu w poprzednim miesiącu). Jednak uwzględniając ostatni większy wzrost wskaźnika PPI jest całkiem możliwe, że CPI będzie powyżej rynkowych szacunków. Jeżeli tak by się stało to byłaby jednak dobra informacja dla rynków, gdyż "wytrąciłaby" Zarządowi Rezerwy Federalnej argument niskiej inflacji i przyczyniła się do wcześniejszej podwyżki stóp procentowych.

Technicznie coraz wyraźniej oddalamy się od oporu na 1,1850. Sygnały sprzedaży generują pomału szybkie wskaźniki i średnie kroczące. Wydaje się zatem, że są szanse na spadek poniżej poziomu 1,17 w najbliższych dniach. Aby się tak stało musi jednak zostać przełamany poziom 1,1730.

POLSKA: Od godzin porannych nasz złoty nieznacznie się osłabił - po godz. 13:00 odchylenie od parytetu wynosiło 0,4 proc. po mocnej stronie. Istotnych informacji makro jednak brak - rynek czeka na jutrzejszy przetarg 5-letnich obligacji o wartości 2,0 mld zł. Nie można jednak wykluczyć, że część inwestorów zaczyna pomału realizować zyski - w ciągu 2 tygodni nasza waluta umocniła się w relacji do koszyka ponad 3 proc. Dodatkowym czynnikiem ryzyka jest fakt, że Polska bierze czynny udział w kampanii wojskowej w Iraku, a zatem potencjalnie również mogłaby się stać celem ataków terrorystycznych. A niestety ta fobia jak pokazały ostatnie wydarzenia na EUR/USD może mieć wpływ na notowania waluty. Nie uważamy jednak, aby do jutrzejszych wyników przetargu obligacji złoty znalazł się po słabej stronie parytetu.

Marek Rogalski

Analityk walutowy

Reklama
Reklama

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

www.ecm.com.pl

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama