Podobnie jak poprzednio odpowiedź niedźwiedzi w tym rejonie przyniosła święcę z długim górnym cieniem i osłabienie. Był to już trzeci nieudany test, co powinno skłaniać ku większej ostrożności, zwłaszcza że spadek sprowadził indeks poniżej jednego z ważniejszych poziomów wsparcia, którym była linia trendu wzrostowego z połowy marca br.
Trudno jeszcze na tej podstawie wyciągać jednoznaczne wnioski, tym bardziej że popyt obronił jak na razie kolejną z barier, jaką wyznacza linia poprowadzona przez dna z 31 marca i 30 września na wysokości 9615 pkt., ale tylko szybki powrót powyżej pierwszej z powyższych barier może poprawić obraz rynku. W najbliższym czasie nie będzie to jednak łatwe, za czym przemawia chociażby układ wielu wskaźników. Po nieudanym teście średniej tempo spadków zwiększa MACD, a ROC dał sygnał sprzedaży podobnie jak +DI i -DI. Na pierwszych dwóch indykatorach groźbę osłabienia zwiększają dodatkowo wyraźne negatywne dywergencje. Jakkolwiek obrona linii z końca marca może więc na najbliższych sesjach dać impuls dla odbicia, to jednak w obecnej sytuacji należy go traktować jako ruch powrotny do przebitego wsparcia aktualnie na wysokości ok. 9750 pkt. i jego pobliżu możliwy jest powrót do spadków.
Nasdaq Composite (11-17.11.03)
Bliskość linii trendu wzrostowego z połowy marca zmotywowała popyt na początku okresu, ale nie na tyle by zmienić zasadniczo obraz rynku. Obrona przyjęła wprawdzie postać zdecydowanego odbicia, ale szybko ten zapał się wyczerpał. Pomimo dwukrotnych prób byki nie zdołały bezpośrednio zagrozić oporowi jaki wyznacza szczyt na 1992 pkt. Tę słabość wykorzystały z kolei w ostatnich dniach niedźwiedzie doprowadzając do wyraźniejszej przeceny, która przyniosła kilka niezbyt korzystnych przesłanek.
Najważniejszą z nich jest kolejny, tym razem udany atak na wspomnianą linię wzrostów. Wagę przełamania potwierdza luka bessy w przedziale 1919-1930 pkt., która powinna być wkrótce mocnym oporem oraz zniesienie ponad 50% fali wzrostowej z końcówki października. Niewielkie znaczenie może więc mieć w tej sytuacji dolny cień ostatniej świecy, który daje co prawda szanse na lekkie odreagowanie w kolejnych dniach, ale biorąc pod uwagę bliskość wspomnianego okna i sforsowanej linii trendu położonej aktualnie na 1943 pkt. większy wzrost jest wkrótce raczej mało prawdopodobny. Na optymizm nie pozwala również zachowanie wskaźników. Niektóre z szybkich oscylatorów (np. CCI i %R) są już wprawdzie w strefach wyprzedania, ale to niewielkie pocieszenie uwzględniając zdecydowane sygnały sprzedaży na MACD i ROC poparte wyraźnymi negatywnymi dywergencjami. Należy więc liczyć się z tym, iż odbicie będzie jedynie ruchem korekcyjnym, dla którego wystarczającymi zaporami będą wspomniane opory.