Z kolei nasz złoty nie reaguje zbytnio na informacje z Węgier, a wniesiona wczoraj przez PSL poprawka do nowelizacji ustawy o NBP nie ma zbytnich szans na przyjęcie jej przez parlament, tym samym notowania naszej waluty względem parytetu powinny się dzisiaj stabilizować.
ŚWIAT: Wczorajsze zachowanie się rynku pokazuje, że nadal presja na "wychodzenie" z dolara jest silna i wykorzystuje się ku temu wszelkie pozytywne dane makro (wczoraj mieliśmy ich całą serię - zmniejszyło się bezrobocie, wzrosły zamówienia na dobra trwałe, poprawiły się nastroje konsumentów, wzrosła aktywność w regionie Chicago, a sam FED w Beżowej Księdze przyznaje, że jest coraz lepiej). Inwestorzy wykorzystują to jednak nadal jako dobrą okazję do zamykania pozycji - powody tego są wciąż takie same: geopolityka (wojna z terroryzmem i kwestia iracka), protekcjonizm w polityce wobec Chin i odpływu środków z obligacji, oraz kwestia niskich stóp procentowych, które nie zachęcają do dolarowych inwestycji). Wczoraj pojawiła się także nieco niepokojąca informacja o ponad 3 proc. spadku sprzedaży nowych domów w październiku, co może być pierwszym sygnałem "pękania" banki na rynku nieruchomości...
Wczoraj w godzinach wieczornych pojawiła się informacja o wypadku w nowojorskim metrze, co niektórzy od razu zinterpretowali jako możliwy atak terrorystyczny. Natychmiast wzrosły ceny złota, które osiągnęły poziom 400 dolarów za uncję, a EUR/USD ustanowił lokalny szczyt na 1,1942. Później jednak okazało się, że alarm terrorystyczny był błędny i ceny złota powróciły w okolice 395 USD, które wcześniej były oporem.
Dzisiaj nie ma żadnych danych makro, a rynek będzie płytki, gdyż nie grają Amerykanie. Dolarowi nieznacznie pomóc mogą informacje, że prezydent George Bush do końca tygodnia może pod presją WTO znieść wprowadzone wcześniej ograniczenia na import stali. Jeżeli doszłoby do takiego ruchu to pokazałby on, że Stany Zjednoczone rzeczywiście nie zamierzają prowadzić protekcjonistycznej polityki. Czy jednak, aby na pewno w obliczu wyborów prezydenckich-
Technicznie odbiliśmy się od strefy oporu 1,1935-40, jednak nie wydaje się, aby korekta spadkowa była głęboka, przynajmniej dzisiaj. Nie spodziewałbym się cen niższych niż 1,1875.