Reklama

ECM: Komentarz walutowy 27.11.03

Tak jak można było się tego spodziewać dobre dane makro ze Stanów Zjednoczonych ponownie zostały wykorzystane przez inwestorów zamknięcia dolarowych pozycji i notowania EUR/USD zbliżyły się do historycznych maksimów. Dzisiaj z racji Święta Dziękczynienia płynność będzie niewielka, podobnie jak oscylacje.

Publikacja: 27.11.2003 11:02

Z kolei nasz złoty nie reaguje zbytnio na informacje z Węgier, a wniesiona wczoraj przez PSL poprawka do nowelizacji ustawy o NBP nie ma zbytnich szans na przyjęcie jej przez parlament, tym samym notowania naszej waluty względem parytetu powinny się dzisiaj stabilizować.

ŚWIAT: Wczorajsze zachowanie się rynku pokazuje, że nadal presja na "wychodzenie" z dolara jest silna i wykorzystuje się ku temu wszelkie pozytywne dane makro (wczoraj mieliśmy ich całą serię - zmniejszyło się bezrobocie, wzrosły zamówienia na dobra trwałe, poprawiły się nastroje konsumentów, wzrosła aktywność w regionie Chicago, a sam FED w Beżowej Księdze przyznaje, że jest coraz lepiej). Inwestorzy wykorzystują to jednak nadal jako dobrą okazję do zamykania pozycji - powody tego są wciąż takie same: geopolityka (wojna z terroryzmem i kwestia iracka), protekcjonizm w polityce wobec Chin i odpływu środków z obligacji, oraz kwestia niskich stóp procentowych, które nie zachęcają do dolarowych inwestycji). Wczoraj pojawiła się także nieco niepokojąca informacja o ponad 3 proc. spadku sprzedaży nowych domów w październiku, co może być pierwszym sygnałem "pękania" banki na rynku nieruchomości...

Wczoraj w godzinach wieczornych pojawiła się informacja o wypadku w nowojorskim metrze, co niektórzy od razu zinterpretowali jako możliwy atak terrorystyczny. Natychmiast wzrosły ceny złota, które osiągnęły poziom 400 dolarów za uncję, a EUR/USD ustanowił lokalny szczyt na 1,1942. Później jednak okazało się, że alarm terrorystyczny był błędny i ceny złota powróciły w okolice 395 USD, które wcześniej były oporem.

Dzisiaj nie ma żadnych danych makro, a rynek będzie płytki, gdyż nie grają Amerykanie. Dolarowi nieznacznie pomóc mogą informacje, że prezydent George Bush do końca tygodnia może pod presją WTO znieść wprowadzone wcześniej ograniczenia na import stali. Jeżeli doszłoby do takiego ruchu to pokazałby on, że Stany Zjednoczone rzeczywiście nie zamierzają prowadzić protekcjonistycznej polityki. Czy jednak, aby na pewno w obliczu wyborów prezydenckich-

Technicznie odbiliśmy się od strefy oporu 1,1935-40, jednak nie wydaje się, aby korekta spadkowa była głęboka, przynajmniej dzisiaj. Nie spodziewałbym się cen niższych niż 1,1875.

Reklama
Reklama

POLSKA: Wczoraj na konferencji prasowej po godz. 16:00 Rada Polityki Pieniężnej wskazała, że tempo ożywienia polskiej gospodarki jest coraz wyraźniejsze, co może zwiększyć presję inflacyjną - na razie jednak prognozy wzrostu cen w 2004 roku pozostają niezmienione. Rada ostrzegła także, że czynnikiem mogącym je zwiększyć jest stan finansów publicznych. Z kolei zdaniem Leszka Balcerowicza zasadność dalszych obniżek stóp w przyszłości w świetle faktów makroekonomicznych jest coraz mniejsza. Niewykluczone, że ta wypowiedź mogła spowodować reakcję niektórych posłów z sejmowej Komisji Finansów Publicznych - wczoraj wbrew wcześniejszym ustaleniom poseł PSL, Zbigniew Kuźmiuk zgłosił poprawkę do nowelizacji ustawy o banku centralnym, która dzisiaj o godz. 17:00 trafi pod obrady Sejmu. Zakłada ona, że minister finansów będzie mógł sięgnąć do rezerwy rewaluacyjnej NBP w sytuacji, jeżeli przekracza ona 5 proc. ogółu rezerw walutowych (obecnie stanowi ona około 20 proc., co może spowodować, że minister uzyskałby 20 mld zł). Wywołało to spory sprzeciw ze strony Leszka Balcerowicza, który określił ten pomysł za zamach na niezależność banku centralnego. W podobnym tonie wypowiedział się także Bogusław Grabowski z RPP. Tymczasem na wczorajszej konferencji Rada poinformowała, że na kolejnym, ostatnim w obecnym składzie posiedzeniu, które ma odbyć się 2 grudnia br., zajmie się właśnie kwestiami zmian w księgowości NBP, które mają być jeszcze bardziej zaostrzone na wzór Europejskiego Banku Centralnego. Jednak Sojusz Lewicy Demokratycznej zapowiedział już, że poprawki nie poprze, co w połączeniu z głosami Platformy Obywatelskiej powoduje, że pomysł ten szybko umrze śmiercią naturalną. W efekcie po porannym zamieszaniu złoty ustabilizował się w relacji do koszyka walut - oscyluje wokół 0,8 proc. odchylenia po słabej stronie parytetu. Na nasz rynek nie przełożyły się poranne wydarzenia na Węgrzech, gdzie forint znów się osłabił. Dzisiaj o godz. 16:00 GUS opublikuje informacje o cenach żywności i napojów w I połowie listopada. Złoty powinien pozostawać dzisiaj stabilny i oscylować w przedziale 0,5-1,2 proc. odchylenia.

Marek Rogalski

Analityk walutowy

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

www.ecm.com.pl

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama