Przy czym o ile we wrześniu nie była ona zbyt duża, o tyle w listopadzie osiągnęliśmy prawie 200 mln euro. To już znaczący poziom. Co istotne w dalszym ciągu obserwujemy bardzo wysoką dynamikę eksportu. Dane wyrażone w euro pokazały 12% wzrostu w ujęciu rocznym. Również we wrześniu mieliśmy dwucyfrowy wzrost. Nie sprawdzają się zatem prognozy niektórych ekonomistów publikowane na początku 2003 roku. Oczekiwali oni spadku dynamiki eksportu, tymczasem żadnego spadku nie ma, a wręcz przeciwnie, dynamika wzrosła. Na pewno przyczyniała się do tego sytuacja na rynku złotego. Osłabienie polskiej waluty wobec euro, które obserwujemy od dłuższego czasu i które pogłębiło się jeszcze w drugim półroczu (w znacznej mierze na skutek wzrostu wartości euro na rynkach międzynarodowych) zachęca do sprzedaży za granicę.

Złoty umocnił się w poniedziałek pomimo wystąpienia kolejnego czynnika komplikującego sytuację polityczną. Chodzi oczywiście o aferę związana z ustawą o grach losowych. Nie ma jednak raczej szans na samo rozwiązanie Sejmu (czego chciałyby kluby opozycyjne), nie wiadomo również, czy najwyżsi funkcjonariusze państwowi są w nią na prawdę zamieszani. Stąd niezbyt silna reakcja rynku.

Na rynku eurodolara po raz kolejny przebiliśmy 1,20. W pewnym momencie zbliżyliśmy się do poziomu 1,2040. Popołudniu opublikowany zostanie wskaźnik ISM.