Reklama

ECM: Komentarz walutowy 03.12.03

Wczorajsza sesja przyniosła kolejne spore straty dolara na rynkach światowych - tym razem dla odmiany stało się bez "wsparcia ze strony dobrych danych makroekonomicznych". To jednak, że sentyment dla "zielonego" jest zły już widzi każdy, co paradoksalnie może być pierwszym sygnałem czekającej nas korekty. Z kolei na złotym uspokojenie, a głównym tematem zaprzątającym uwagę rynku są teraz nazwiska kandydatów do nowej Rady Polityki Pieniężnej.

Publikacja: 03.12.2003 13:43

ŚWIAT: Notowania EUR/USD silnie wyrwały wczoraj do góry przełamując poziom 1,20. Odbyło się to bez danych makro z USA, który zazwyczaj były "ujemnym akceleratorem". Tym razem agencje podają za jeden z powodów katastrofę samolotu na Lond Island i coraz więcej zaczyna mówić się o kwestiach, które opisywałem już o wiele wcześniej, czyli napiętej sytuacji geopolitycznej i finansowaniu podwójnego deficytu w USA. Jak na razie mamy powtórkę z wiosny, kiedy to kapitały spekulacyjne są alokowane z USA i częściowo Japonii do strefy euro, gdzie po ostatnio coraz częściej mówi się o podwyżce stóp procentowych (w czwartek ma odbyć się spotkanie ECB, gdzie może dojść do podwyższenia prognoz inflacyjnych na przyszły rok, co zazwyczaj jest sygnałem poprzedzającym zmiany w polityce monetarnej). Do góry "wyrywa" się także funt, gdzie już jakiś czas temu doszło do podwyżki stóp procentowych i rynek liczy na kolejne. Rosną także ceny złota, jednak zdaniem obserwatorów wpływ na to może mieć informacja o zakupach tego kruszcu ze strony banku centralnego Rosji, który chce tym samym uzupełnić stan swoich rezerw do 10 proc. z 6-7 proc. obecnie.

Dzisiaj o godz. 10:00 opublikowano indeks PMI dla sektora usług, który w listopadzie wzrósł więcej niż oczekiwano i wyniósł 57,5 pkt. wobec 56 pkt. w październiku. Pokazuje to powolne ożywienie gospodarki krajów "12-ki". Odczyt danych o wzroście PKB w III kwartale był zgodny z oczekiwaniami - w relacji kwartalnej europejska gospodarka rozwijała się w tempie 0,4 proc. O godz. 14:30 nadeszły kolejne informacje z USA o wydajności i kosztach pracy w III kwartale, które wyniosły odpowiednio +9,4 proc. i -5,8 proc. O godz. 16:00 poznamy listopadową wartość indeksu ISM w sektorze usług, który ma wpływ na ponad 2/3 amerykańskiego PKB (szacowany jest nieznaczny spadek do 63 pkt. z 64,7 pkt. w październiku). Interesująca będzie reakcja rynku na tą informację.

Technicznie po opuszczeniu wielogodzinnej konsolidacji na 1,2080 rynek zatrzymał się w okolicach 1,2130, które są jednocześnie górnym ograniczeniem kanału wzrostowego na wykresie godzinowym. Wskaźniki pokazują dywergencje, może się, zatem okazać, że dzisiejsze wyjście do góry okaże się pułapką hossy i rynek powróci w okolice 1,2040.

POLSKA: Mimo, że sytuacja na Węgrzech nadal jest napięta (dzisiejszy przetarg krótkoterminowych bonów znów zakończył się niepowodzeniem) i forint utrzymuje się w okolicach ostatnich maksimów (273-274 EUR/HUF) to na szczęście nie przekłada się to aż tak na sytuację na złotym. Dzisiaj naruszyliśmy poziom starego parytetu przechodząc na jego mocną stronę (od wczorajszego szczytu złoty umocnił się, zatem około 1 proc. w relacji do koszyka). Dzisiejsza prasa przyniosła wywiad z Dariuszem Rosati z RPP, który potwierdził wczorajsze informacje Leszka Balcerowicza, który powiedział, że bank centralny mógłby pożyczyć w przyszłym roku część środków z rezerwy rewaluacyjnej z przeznaczeniem na wcześniejszą spłatę zagranicznego zadłużenia. Głównym tematem na rynku są teraz nazwiska kandydatów do nowej Rady Polityki Pieniężnej - wczoraj PSL przedstawiło kandydaturę Mirosława Pietrewicza, a dzisiaj SLD podało trzy nazwiska: obecnego członka RPP - Jana Czekaja, Stanisława Nieckarza i Mariana Nogi, z kolei prezydenckimi kandydatami najprawdopodobniej będą Andrzej Wojtyna i Edmund Pietrzak. Dzisiaj odbyła się aukcja 2-letnich obligacji, zgłoszony popyt nie był jednak zbyt duży; 2,49 mld zł wobec oferty na poziomie 2,0 mld zł. Średnia rentowność wyniosła 7,078 proc. Ministerstwo Finansów zdecydowało jednak o przeprowadzeniu jutro uzupełniającego przetargu na kwotę 200 mln zł. Tyle, że sytuacja na Węgrzech pomału zaczyna się przekładać na pozostałe kraje regionu, gdzie zagraniczni inwestorzy zaczynają żądać coraz większych premii za ryzyko - dzisiaj z tego powodu nie udała się oferta 15-letnich obligacji w Czechach...Technicznie, zatem mimo naruszenia przez złotego poziomu parytetu nie można wykluczyć powrotu na słabą stronę i testowania poziomu 0,3-0,4 proc. odchylenia.

Marek Rogalski

Reklama
Reklama

Analityk walutowy

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

www.ecm.com.pl

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama