Kilkadziesiąt minut po rozpoczęciu kasowego popyt doprowadził do testu oporu na 1521 pkt., ale lekkie naruszenie nie wystarczyło by dać mocniejszy impuls do kupna i aktywniejsza podaż zepchnęła kurs niżej. Na kilka godzin zapanowała względna stabilizacja, a nawet można mówić o próbie odrabiania strat, ale na kolejne wyraźniejsze ataki na powyższą barierę nie wystarczyło już bykom zapału. Punktem przełomowym okazały się gorsze od oczekiwań dane z rynku pracy w USA. Stały się one bodźcem dla osłabienia, które sprowadziło kurs poniżej poprzednich minimów, a wagę przebicia potwierdziła nieudany powrót. Prawdziwie dramatyczne było jednak ostatnie kilkanaście minut sesji. Przyniosły one bowiem silny spadek, w wyniku którego kurs zszedł prawie 20 pkt. niżej. Pod koniec popyt starał się wprawdzie opanować sytuację i zamknięcie wypadło nieco wyżej niż minimum, ale nie zmieniło to fatalnego obrazu rynku.

Nie tylko kolejny nieskuteczny test istotnego oporu, jaki na wysokości 1521 pkt. wyznaczała linia spadków z połowy października pozostawia po wczorajszej sesji negatywne wrażenie. Oprócz tego przebite zostało bowiem wsparcie w połowie świecy z poniedziałku na poziomie 1492 pkt. i to bez większych problemów. Sygnały te postawiły pod znakiem zapytania trwałość ostatniego odbicia i wątpliwym pocieszeniem jest w tym przypadku mniejszy wolumen towarzyszący spadkom. Teraz byki będą musiały skupić się na obronie okna hossy w przedziale 1456-1461 pkt., gdyż jest to praktycznie ostatnia bariera, która pozwala zachować cień szansy na poprawę. Za tym, że w najbliższym czasie raczej nie da się uniknąć testu tego wsparcia przemawiają chociażby sygnały sprzedaży na niektórych szybkich oscylatorach (np. Stochastic). MACD i ROC pozostały jeszcze ponad liniami sygnału, ale przy obecnych poziomach pojawienie się niekorzystnych wskazań może być efektem nawet niewielkiej przeceny. Na drodze do luki stoi jeszcze wprawdzie linia oparta o dna 26 i 28 listopada dziś biegnąca na wysokości 1469 pkt., ale nie ma ona jako wsparcie zbyt dużego znaczenia. Notowania w USA choć zakończone lekką zwyżką nie będą zapewne istotną motywacją dla byków, tym bardziej że po sesji napłynęły rozczarowujące informacje ze spółek. Niewykluczone więc, że dzisiejsza sesja przyniesie próbę testu przynajmniej pierwszego z powyższych wsparć. W jego rejonie może dojść do lekkiej stabilizacji, ale na większe odbicie trudno raczej liczyć.

Bieżące poziomy

Wsparcia - 1482, 1473, 1461

Oporu - 1492, 1506, 1511