Reklama

ECM: Komentarz walutowy 09.12.03

Końca spadków "zielonego" na razie nie widać, a nastroje na rynku są coraz gorsze. Mało, kto wierzy w tradycyjnie "zbawczy" wpływ szefa FED, Alana Greenspana na rynek (na dzisiaj zaplanowane zostało posiedzenie Zarządu Rezerwy Federalnej). Sytuację pogarszają dodatkowo kolejne zamachy terrorystyczne w Iraku i opublikowany ostatnio raport pokazujący coraz większy odpływ kapitałów ze Stanów Zjednoczonych.

Publikacja: 09.12.2003 12:54

Z kolei na naszym rynku złoty nieznacznie się osłabił.

ŚWIAT: Dolar nadal traci na wartości wobec światowych walut, co dobrze pokazują notowania US Dollar Index, który notuje nowe sześcioletnie minima. Sytuacji nie poprawiają informacje o kolejnych zamachach w Iraku (na amerykańskich żołnierzy koło Mosulu i wybuchu bomby w meczecie w Bagdadzie), które pokazują jak napięta jest sytuacja w tym regionie pomimo zapewnień amerykańskiej administracji. Dodatkowo prowadzi ona bardzo stanowczą politykę, co jak nietrudno się domyśleć może wpędzić Stany Zjednoczone w jeszcze większe koszta. W takiej sytuacji głównym pytaniem jest, kto to sfinansuje, zwłaszcza, że amerykański deficyt rośnie w szybkim tempie. Tymczasem stopy procentowe w USA nadal utrzymywane są na najniższym od 40-kilku lat poziomie, a przedstawiciele Zarządu Rezerwy Federalnej uparcie wierzą w to, że taka sytuacja jest korzystna dla amerykańskiej gospodarki. Faktycznie, wzrost gospodarczy jest coraz większy i wszystko niby jest OK., tylko, że do czasu. Ostatnio swój okresowy raport opublikował Bank Rozliczeń Międzynarodowych - wynika z niego, że coraz więcej kapitałów pochodzenia chińskiego i arabskiego jest wycofywanych ze Stanów Zjednoczonych. Z jednej strony grają tu rolę kwestie polityczne, z drugiej chłodna kalkulacja i poszukiwanie większych zysków. Znacznie lepszym miejscem do lokowania środków jest teraz Europa i Wielka Brytania, gdzie stopy procentowe są wyższe i jest prawdopodobieństwo ich podniesienia w najbliższych miesiącach. Największa europejska gospodarka, Niemcy, pomału wychodzi z dołka, co pokazały zeszłotygodniowe dane o bezrobociu i zamówieniach w przemyśle, a także dzisiejszy odczyt wskaźnika oczekiwań ekonomicznych ZEW, który wzrósł w grudniu do rekordowego poziomu 73,4 pkt. z 67,2 pkt. w listopadzie. Na razie, zatem widać, że drożejące euro oficjalnie nie przeszkadza, co potwierdzał kilka dni temu niemiecki minister gospodarki Wolfgang Clement i ostatnio Anne Krueger na zebraniu Międzynarodowego Funduszu Walutowego w malezyjskim Kuala Lumpur. Jej zdaniem aprecjacja wspólnej waluty nie stanowi zagrożenia dla ożywienia w europejskiej gospodarce.

Dzisiaj kluczowym będzie posiedzenie FEDu, które rozpoczyna się dzisiaj o godz. 15:00, a kończy wydaniem komunikatu odnośnie stóp procentowych o godz. 20:15. Jednak tak jak wspominałem wczoraj nikt nie spodziewa się żadnych zmian i ogólnie nastawienie rynku jest negatywne. Część obserwatorów stara się jednak nadal wierzyć w "zbawczy" wpływ Alana Greenspana na rynki - ich zdaniem mógłby on zasugerować wcześniejszą, niż spodziewaną dopiero na wiosnę przyszłego roku podwyżkę stóp procentowych.

Technicznie od wczoraj sytuacja nie wiele się zmieniła - na EUR/USD "gramy w schodki", co oznacza coraz wyższe maksima i płytkie korekty. Wydaje się, że obecna zwyżka ma szanse trwalej zatrzymać się dopiero w okolicach 1,2372-1,24. Nie można jednak wykluczyć lokalnej, nieco głębszej korekty w kontekście dzisiejszego posiedzenia FED.

POLSKA: Niektórzy sądzą, że na naszym rynku pomału zaczyna udzielać się przedświąteczna atmosfera - poniekąd mają rację, gdyż obroty zwłaszcza na rynku długu są nieco niższe, nie oznacza to jednak, że nic się nie dzieje. Od porannych godzin złoty nieznacznie się osłabił wobec koszyka walut. Dzisiaj agencje poinformowały, że kolejnym kandydatem Sejmu do Rady Polityki Pieniężnej, po zgłoszonych wcześniej Mirosławie Pietrewiczu z PSL, Janie Czekaju z SLD, będzie Stanisław Nieckarz, którego wysunie Unia Pracy. Z kolei Platforma Obywatelska poinformowała, że najprawdopodobniej nie zaproponuje swojego kandydata - wcześniej spekulowano, że może tak się stać w porozumieniu z SLD. W efekcie wygląda więc na to, że nowa RPP będzie zdominowana przez ludzi związanych z lewicą. W tym kontekście nieco niebezpieczna jest dzisiejsza wypowiedź przewodniczącego klubu Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Jerzego Jaskierni, który powiedział, że oczekuje, iż Rada zadba także o wzrost gospodarczy i Widać, zatem, że ponownie próbuje się wywierać nieoficjalne naciski i dopiero pierwsze decyzje nowej RPP pokażą na ile jest ona na taką presję odporna. Nieznacznie poprawiła się sytuacja na Węgrzech, gdzie tamtejsza Agencja Zarządzania Długiem Rządowym (AKK) sprzedała sporą część (24 mld HUF z 30 mld HUF) 3-miesięcznych bonów skarbowych. Z kolei na naszej, dzisiejszej aukcji zamiany obligacji Ministerstwo Finansów sprzedało 2 i 10-letnie papiery o łącznej wartości 1,07 mld zł wobec oferty na 3 mld zł. W najbliższym czasie nie można wykluczyć osłabienia złotego do poziomu 0,2 -0,3 proc. odchylenia od parytetu po jego słabej stronie.

Reklama
Reklama

Marek Rogalski

Analityk walutowy

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

www.ecm.com.pl

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama