Reklama

ECM: Komentarz walutowy 12.12.03

Ten, kto spodziewał się silniejszego dolara bardzo się wczoraj po południu zawiódł. Kolejne akty terrorystyczne w Iraku, a także opublikowany raport FEDu, który znacznie oddala perspektywy podwyżki stóp procentowych. W efekcie koszyk dolarowy (US Dollar Index) ponownie powrócił do trendu spadkowego. Dzisiaj kluczowymi danymi będą informacje o wysokości deficytu handlowego USA w październiku.

Publikacja: 12.12.2003 11:02

Z kolei na naszym rynku doszło dzisiaj rano do nieznacznego umocnienia się naszej waluty, co było wynikiem zakupów obligacji.

ŚWIAT: "Trend is your friend" i warto o tej zasadzie pamiętać inwestując na rynku, nie tylko walutowym. Wczoraj mieliśmy tego dobry przykład. Po spadku EUR/USD w okolice 1,2120 szybko powróciliśmy w okolice obserwowanych ostatnio cen, tj. 1,2250. Pokazuje to, że ewentualna zmiana trendu nie odbędzie się szybko i nie w postaci odwróconej formacji "V". Na ponowne pogorszenie się sentymentu wokół "zielonego" wpłynęły kolejne zamachy w Iraku, a także ujawniony wczoraj wieczorem raport z ostatniego posiedzenia FED, w którym podano, że inflacja najprawdopodobniej powróci do bardzo niskich poziomów w przeciągu roku, lub dwóch lat. Z kolei wyraźne ożywienie na amerykańskim rynku pracy może pojawić się dopiero pod koniec 2005 roku, lub później, nawet, jeżeli wzrost gospodarczy przekroczy założenia. Informacje te pokazują, że jeżeli taki scenariusz jest wśród członków FEDu, to na szybkie podwyżki stóp procentowych nie ma co liczyć. Pozytywnym faktem jest jednak to, że przemawiający na wczorajszej konferencji na temat globalizacji Alan Greenspan uznał stawiane wcześniej przez amerykańską administrację zarzuty wobec Chin za mało zasadne. Pytanie teraz na ile wpłynie to na politykę prowadzoną przez George?a Busha...

Dzisiaj rano przyszły pozytywne informacje z Francji. Agencje podały, że produkcja przemysłowa wzrosła w październiku o 1,3 proc. (najwięcej od sierpnia 2001 roku), głównie za sprawą większego wzrostu inwestycji. Jeżeli dodatkowo weźmiemy pod uwagę opublikowany wczoraj okresowy raport Europejskiego Banku Centralnego, w którym nie wykluczono, że inflacja w przyszłym roku może wynieść 2,3 proc., to może się okazać, że do podwyżki stóp w Eurostrefie dojdzie szybciej niż w USA. W takiej sytuacji dalsza aprecjacja euro wydaje się uzasadniona. Warto przy tym zwrócić uwagę, że silne euro zdaniem ekonomistów nie stanowi zagrożenia dla gospodarek krajów "12-ki", ostatnio bankowcy stwierdzili, że może ono wystąpić dopiero jak kurs EUR/USD osiągnie poziom 1,50.

Z publikowanych dzisiaj danych makro najistotniejszy będzie deficyt handlowy USA za październik (szacuje się, że będzie nieco większy 41,5 mld USD, wobec 41,27 mld USD, jednak z racji słabszego dolara tak naprawdę powinno być odwrotnie). Informacje te poznamy o godz. 14:30. O tej samej porze dowiemy się także, jaka była inflacja PPI w listopadzie (+0,1 proc.), a o godz. 15:45 nastroje konsumenckie na początku grudnia (progn. 96 pkt. wobec 93,7 pkt.).

Technicznie nie można wykluczyć sytuacji, że właśnie rozpoczęliśmy falę piątą wg. terminologii Elliotta - dobrze wygląda to na wykresie dziennym. W takiej sytuacji szczytu można się spodziewać dopiero pod koniec przyszłego tygodnia, a poziom 1,2372 wspominany w poprzednich komentarzach wydaje się realny do osiągnięcia. Silnym wsparciem są okolice figury 1,22.

Reklama
Reklama

POLSKA: Wczoraj po południu złoty nieznacznie osłabł, jednak pierwsze godziny dzisiejszej sesji przyniosły jego ponowne umocnienie do poziomów 0,5 proc. po mocnej stronie parytetu. Ma to związek z poprawiającą się sytuacją na rynku obligacji, gdzie dzisiaj ponownie doszło do wzrostu cen wszystkich serii. Jednak zdaniem obserwatorów płynność na rynku pomału się zmniejsza w kontekście zbliżających się Świąt. Sytuacja taka może powodować jednak nieco większą zmienność intraday, w przypadku, kiedy przez rynek przechodzić będą większe zlecenia. Tymczasem nadal nie wiadomo, co z 250 mln EUR, które Ministerstwo Finansów chciało zamienić na złote do końca roku. Kilka dni temu Ministerstwo Skarbu nie wykluczyło także sprzedaży pakietu akcji Telekomunikacji Polskiej jeszcze w tym roku o wartości około 800 mln zł. Dzisiaj istotnych danych makro nie ma, co prawda o godz. 16:00 GUS opublikuje informacje o przeciętnym wynagrodzeniu i liczbie oddanych mieszkań w listopadzie, a NBP poda dane o podaży pieniądza M3 w tym samym okresie. Są to jednak informacje mało istotne. W zasadzie oczy wszystkich zwrócone są teraz na Brukselę - wprawdzie informacje te nie powinny wpływać na rynek walutowy, jednak nasza zdecydowana postawa w kwestii nowej unijnej konstytucji, mimo że słuszna, może w przyszłości ujemnie odbić się na wysokości przyznawanych nam dopłat i subwencji.

Technicznie nie oczekuję dzisiaj większych zmian - złoty powinien pozostawać w przedziale od 0,1 do 0,6 proc. po mocnej stronie parytetu.

Marek Rogalski

Analityk walutowy

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

www.ecm.com.pl

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama